Krzysztof Jackowski po raz kolejny niepokoi swoimi przemyśleniami. Tym razem w jego przepowiedniach pojawił się obraz, który może wstrząsnąć Europą: zestrzelony rosyjski samolot. Najgorsze jest jednak to, że zdaniem Jackowskiego, to dopiero początek eskalacji, która uderzy także w Polskę.
Zestrzelony rosyjski samolot. Jackowski nie ma wątpliwości
Krzysztof Jackowski nie ma wątpliwości: nadchodzi katastrofa. Najsłynniejszy polski jasnowidz ponownie podzielił się wizją, która mrozi krew w żyłach. W jego przewidywaniach kluczowy jest listopad 2025 roku. To właśnie wtedy, zdaniem profety z Człuchowa, ma się zacząć dziać coś naprawdę poważnego.
Jasnowidz jasno wskazuje na kraje nadbałtyckie – Łotwę i Estonię – jako miejsca, gdzie dojdzie do "poważnego incydentu". Jego słowa są przerażająco konkretne i nie pozostawiają miejsca na interpretacje.
Dojdzie do incydentu, bardzo poważnego incydentu. Zostanie zestrzelony samolot i to będzie prawdopodobnie samolot rosyjski. Albo będzie zestrzelony samolot, albo będzie strzelane do samolotu, ale to już będzie poważny incydent
Brzmi jak scenariusz z horroru, ale Jackowski jest przekonany o nieuchronności tych wydarzeń. Taki incydent zbrojny w regionie, który od dawna jest punktem zapalnym, może stać się iskrą, która rozpali większy konflikt.
"Takie incydenty będą się działy w Polsce". Jackowski ostrzega Polaków
Jednak to nie wszystko. Najgorsze, że zdaniem jasnowidza Jackowskiego, podobne incydenty nie ominą Polski. Zagrożenie ma dotknąć co najmniej trzy państwa, a nasz kraj jest jednym z nich. To właśnie wtedy mają paść słowa, których nikt nie chce usłyszeć.
Takie incydenty będą się działy w dość krótkich odstępach czasu i w co najmniej trzech państwach. W Polsce – uważam – także. Natychmiast będzie mowa o poborach, o mobilizacji, o poborach ludzi do rezerwy, o przygotowaniu się.
Słowa o "mobilizacji" i "poborach ludzi do rezerwy" uderzają w samo serce narodowego bezpieczeństwa. Czy to oznacza przygotowania do wojny? W obliczu tych mrocznych przepowiedni, jasnowidz ma jedną radę dla Polaków: przygotować się, ale bez paniki. "Nawet gdyby okazało się, że niepotrzebnie się byśmy przygotowali, to warto tym razem to zrobić" – dodaje.

Upadek NATO i "narodowa Targowica". To nie pierwsza mroczna wizja dla Polski
To nie pierwsza taka mrożąca krew w żyłach wizja Jackowskiego. Jasnowidz nie raz alarmował o destabilizacji. W jego wcześniejszych przepowiedniach pojawił się obraz "żołnierzy innych państw" na Ukrainie oraz upadek Sojuszu Północnoatlantyckiego. Według jasnowidza, NATO "zostanie rozwiązane przez Trumpa za aprobatą innych państw".
W tej samej wizji Polska i kraje bałtyckie miały stracić pełnię praw w nowym sojuszu, co idealnie łączy się z obecną przepowiednią. Ale najgorsze ma dopiero nadejść. Jasnowidz Jackowski ostrzega przed wewnętrznym rozłamem i zdradą na najwyższych szczeblach.
W Polsce się zrobi narodowa Targowica. Polska będzie wmanewrowana w brudną wojnę. (...) Polska stanie w niesławie. I skojarzył mi się prezydent jak Judasz. A podzielenie Polski stanie się faktem. (...) Będzie rozszarpywany i dzielony. Na naszych oczach zacznie się Targowica, międzynarodowa Targowica, a Polska stanie przez to w niesławie.
Nowa epidemia już jesienią? To uderzy w naszą odporność
Jakby tego było mało, przepowiednie Jackowskiego na jesień 2025 roku dotyczą nie tylko militariów. Jasnowidz ostrzega przed nowym zagrożeniem zdrowotnym. Wszystko ma zacząć się niewinnie, od zwykłej grypy, ale szybko przybierze dramatyczny obrót.
Mam takie dziwne wrażenie, że mogą być ogniska pandemiczne jeszcze w 2025 roku. Najpierw pojawi się ognisko grypy, a potem WHO zacznie bić na alarm, że w bardzo dziwny sposób wirus grypy mutował. (...) Tu nie chodzi o mutację wirusa, tylko chodzi o odporność wielu z nas. Wielu z nas będzie miało skancerowaną odporność na tego wirusa i rzeczywiście będzie bardzo źle przechodzić objawy tego wirusa czasami nawet i tragicznie.
Według jasnowidza ta epidemia 2025 będzie wyglądała zupełnie inaczej niż to, co znamy, a wszystko przez osłabioną odporność, która sprawi, że zwykły wirus stanie się śmiertelnym zagrożeniem.
Nawet pogoda zapowiada chaos. Jackowski o potopie i zimie bez śniegu
W wizjach Jackowskiego nawet pogoda zdaje się być zwiastunem nadchodzącego chaosu. Jasnowidz, który trafnie przewidział chłodne lato 2025, teraz ostrzega przed tym, co przyniesie pogoda na jesień 2025. W październiku czekają nas gigantyczne ulewy. "Opady będą i to ogromne. Takie będą opady, że spowodują w niektórych miejscach podtopienia" – alarmuje.
Koniec listopada ma przynieść "obfite opady śniegu, wręcz śnieżyce", ale przy wciąż dodatniej temperaturze. Z kolei w grudniu czeka nas dwutygodniowy okres potężnego mrozu, ale bez białego puchu. Jackowski Boże Narodzenie widzi jako "zimne, ale bez konkretnych opadów śniegu."
Czy jasnowidz Jackowski ma rację i jesień 2025 przyniesie nam globalną eskalację? Czy Polacy powinni zacząć szykować zapasy? Nadchodzące tygodnie dadzą odpowiedź. Jedno jest pewne: wizja Jackowskiego budzi ogromny niepokój i nie pozwala spać spokojnie.