Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiedział Szymonowi Hołowni na żart o "sumowaniu się wicepremierów" w Sejmie

Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiedział Szymonowi Hołowni na żart o "sumowaniu się wicepremierów" w Sejmie

Władysław Kosiniak-Kamysz odpowiedział Szymonowi Hołowni na żart o "sumowaniu się wicepremierów" w Sejmie

AKPA

Wydawało się, że to będzie zwykła sejmowa wymiana uprzejmości, a skończyło się na słownym nokaucie. Szymon Hołownia rzucił żartem w stronę Władysława Kosiniaka-Kamysza, ale odpowiedź, którą usłyszał, wbiła go w fotel i wywołała salwę śmiechu na sali plenarnej. Marszałek Sejmu mógł tylko wyjąkać bolesne "Auć".

Reklama

Hołownia rzucił przynętę. Nie wiedział, co go czeka

Środowe obrady Sejmu 24 września 2025 roku toczyły się swoim rytmem, aż do momentu, gdy marszałek Szymon Hołownia, wyraźnie w dobrym humorze, postanowił wbić drobną szpilę kolegom z rządu. Gdy do głosu mieli dojść wicepremierzy Krzysztof Gawkowski i Władysław Kosiniak-Kamysz, lider Polski 2050 poczuł się na tyle pewnie, by rzucić w ich stronę żartobliwą zaczepkę.

Kto chce teraz zabrać głos? Dwóch wicepremierów to cały premier. Zapraszamy najpierw wicepremiera Gawkowskiego, a potem Kosiniaka-Kamysza.

Na sali dało się słyszeć lekkie poruszenie, ale nikt nie spodziewał się, że ta niewinna z pozoru zaczepka stanie się początkiem słownego nokautu. Marszałek Sejmu rzucił rękawicę, nie wiedząc, że za chwilę zostanie sprowadzony na ziemię.

Reklama

Szymon Hołownia w marynarce AKPA

Kosiniak-Kamysz odpalił. Cięta riposta, która zamknęła dyskusję

Gdy na mównicę wszedł Władysław Kosiniak-Kamysz, minister obrony narodowej, zamiast przejść od razu do meritum swojego wystąpienia, postanowił odnieść się do żartu marszałka. Jego odpowiedź była krótka, celna i uderzyła w najczulszy punkt Szymona Hołowni – jego niepewną przyszłość na stanowisku drugiej osoby w państwie.

Reklama

Pan marszałek powiedział o "sumowaniu się wicepremierów". To jest trochę inaczej niż z marszałkami rotacyjnymi, więc tego nie warto porównywać.

Te słowa zadziałały jak petarda. To był cios poniżej pasa – brutalne przypomnienie o politycznej smyczy, na której trzyma Hołownię umowa koalicyjna. Władysław Kosiniak-Kamysz bezlitośnie wytknął marszałkowi jego największy lęk: że fotel drugiej osoby w państwie jest tylko wypożyczony do 13 listopada 2025 roku, a w kolejce czeka już Włodzimierz Czarzasty. W kontekście fatalnych sondaży Polski 2050, ta riposta zabrzmiała jak polityczny wyrok.

Reklama

wladyslaw-kosiniak-kamysz wychodzi z niebieskiego auta AKPA

Reklama

"Auć, auć". Reakcja Hołowni i śmiech na sali mówią wszystko

Riposta Kosiniaka-Kamysza wywołała natychmiastową i głośną reakcję na sali plenarnej. Posłowie wybuchnęli śmiechem, a poruszenie było tak duże, że marszałek musiał przywoływać ich do porządku. Sam Szymon Hołownia, wyraźnie zbity z tropu, zdołał tylko wykrztusić z siebie krótkie, ale wymowne słowa.

Reklama

Auć, auć. My z wicepremierem damy sobie jeszcze po razie, ale teraz tutaj są poważne sprawy.

Próbując ratować sytuację, próbował obrócić ją w żart, ale cios wyraźnie go zabolał. Po zakończeniu wystąpienia szefa MON, marszałek pożegnał go słowami, które tylko potwierdziły, jak celna była riposta:

Marszałek rotacyjny bardzo dziękuje panu wicepremierowi

z wyraźnym akcentem na słowo "wice".

To nie żarty, to wojna. Chodzi o polityczną przyszłość Hołowni

Ta wymiana uszczypliwości to nie tylko niewinny żart, ale symptom otwartej wojny między byłymi sojusznikami z Trzeciej Drogi. Pozycja Szymona Hołowni słabnie z miesiąca na miesiąc. Jego partia Polska 2050 topnieje w sondażach, a szeregi opuszczają kolejni posłowie. Co gorsza dla marszałka, niedawny sondaż SW Research dla Rzeczpospolitej był dla niego nokautujący: aż 51,4 proc. Polaków chce, by zgodnie z umową oddał fotel marszałka.

Władysław Kosiniak-Kamysz doskonale o tym wie i bez skrupułów wykorzystał okazję, by publicznie upokorzyć rywala. Dla lidera Polski 2050 utrata stanowiska marszałka to polityczny koniec. Jego sejmowa potyczka z szefem PSL pokazuje, że w walce o przetrwanie nikt w koalicji nie będzie brał jeńców.

Kosiniak-Kamysz pokazał się z żoną. Ekspert nie miał litości dla Nawrockiej. "Może się od niej uczyć"
Źródło: instagram.com/paulinakosiniak
Reklama
Reklama