Spółka Bonum, producent reklam TV Trwam, zamknęła rok ze stratą 1,07 mln zł przy spadku przychodów

Spółka Bonum, producent reklam TV Trwam, zamknęła rok ze stratą 1,07 mln zł przy spadku przychodów

Spółka Bonum, producent reklam TV Trwam, zamknęła rok ze stratą 1,07 mln zł przy spadku przychodów

zdjęcie archiwalne / fot. instagram.com/tv_trwam

Finansowa twierdza Tadeusza Rydzyka, przez lata uważana za niezdobytą, zaczyna się kruszyć. Kluczowa spółka pompująca pieniądze do TV Trwam właśnie zaraportowała ponad milion złotych straty, co wywołało wstrząs w toruńskim imperium. Co gorsza, w momencie gdy wpływy z reklam stopniały niemal do zera, ktoś wcisnął gaz do dechy i drastycznie podniósł pensje.

Reklama

Milion złotych pod kreską. TV Trwam ujawnia druzgocące wyniki

Finansowe imperium ojca Tadeusza Rydzyka trzęsie się w posadach. Spółka Bonum, czyli główna komercyjna siła napędowa stacji, odpowiedzialna za produkcję i sprzedaż reklam w TV Trwam, zakończyła ubiegły rok z porażającą stratą netto w wysokości 1,07 mln zł. To cios, który mocno uderzył w finanse TV Trwam i pokazał, że nietykalny dotąd biznes zaczyna mieć poważne problemy.

To finansowy rollercoaster: jeszcze rok temu cieszono się ze skromnego zysku na poziomie 13,5 tys. zł, a teraz w księgach zieje gigantyczna, ponad milionowa dziura. Tak gwałtowne nurkowanie pod kreskę pokazuje skalę kryzysu, z jakim mierzą się media ojca Rydzyka. Kapitał firmy w rok skurczył się z 1,5 mln zł do zaledwie 433 tys. zł.

Reklama

Żeby zrozumieć powagę sytuacji, wystarczy spojrzeć w przeszłość. Nawet w szczycie pandemii w 2020 roku, gdy cały rynek medialny zamarł, strata była trzykrotnie mniejsza i wyniosła 340 tys. zł. To dowód na to, że obecny kryzys jest znacznie głębszy niż zwykłe rynkowe wahania.

Tadeusz Rydzyk z profilu AKPA

Reklama

Mniej reklam i wyższe pensje. Co pogrążyło finanse telewizji Rydzyka?

Główną przyczyną finansowej katastrofy jest gwałtowne tąpnięcie przychodów. Wpływy ze sprzedaży, czyli przede wszystkim sprzedaż reklam TV Trwam, skurczyły się aż o 16,1 proc., spadając do 12,87 mln zł. Reklamodawcy najwyraźniej przestali widzieć w stacji atrakcyjne miejsce do promocji, zostawiając w budżecie ogromną dziurę.

Reklama

Jednak w tej finansowej układance najbardziej szokuje ruch wykonany wbrew wszelkiej biznesowej logice. W czasie gdy wpływy topniały, spółka postanowiła… dać sowite podwyżki. Wydatki na wynagrodzenia dla 93 pracowników wystrzeliły z 5,03 mln do 6,36 mln zł, a załoga powiększyła się o 5 osób.

Reklama

Mniejsze wpływy przy rosnących wydatkach na pensje to był przepis na katastrofę, który zrealizowano z zadziwiającą precyzją. Ta problematyczna strategia zarządzania musiała doprowadzić do potężnej straty finansowej Telewizji Trwam.

Reklama

Czytaj także: Tego nikt się nie spodziewał. Zakonnicom na imprezie u Rydzyka puściły wszelkie hamulce

Widzowie uciekają, a konkurencja zaciera ręce. Republika pożera imperium Rydzyka?

Problemy finansowe TV Trwam idą w parze z ucieczką widzów. Chociaż stacja boi się publikować aktualne dane, ostatnie dostępne wyniki z 2022 roku pokazywały alarmujący spadek oglądalności TV Trwam o 23 proc. Wszystko wskazuje na to, że to był dopiero początek.

Na prawicowym podwórku medialnym wybuchła brutalna wojna o widza, a Telewizja Republika bezlitośnie odbiera tlen stacji z Torunia. Podczas gdy oglądalność TV Trwam spadała, Republika stała się medialnym fenomenem, osiągając w lipcu udział w rynku na poziomie 6,81 proc. i przejmując twardy elektorat.

Niechęć do stacji Rydzyka widać gołym okiem. Z badań agencji Wavemaker wynika, że aż 28 proc. widzów bez żalu pożegnałoby TV Trwam, gdyby zniknęła z oferty naziemnej. To brutalny dowód na to, że marka TV Trwam po prostu się zużyła, a widzowie nie będą za nią tęsknić.

Koniec eldorado? Ciemne chmury nad Toruniem

Kurek z publicznymi pieniędzmi, który przez lata zasilał imperium, został zakręcony po zmianie władzy. To, w połączeniu z malejącymi wpływami z reklam i odpływem widowni, tworzy mieszankę wybuchową, która może zachwiać całym biznesem Tadeusza Rydzyka.

Milionowa strata to już nie jest sygnał ostrzegawczy – to wyjąca syrena alarmowa. Dla Tadeusza Rydzyka i jego medialnego imperium nadszedł czas próby. Pytanie nie brzmi już czy kryzys nadszedł, ale *jak głęboko* pociągnie na dno telewizję, która przez lata była jednym z najpotężniejszych graczy na polskiej scenie politycznej.

Marta Nawrocka tak ubrała się na audiencję u papieża. Cały świat patrzył na jej mantylkę.
Źródło: Facebook: Karol Nawrocki
Reklama
Reklama