Kaczyński o Mentzenie: w końcu powiedział, co myśli. "Marzenia młodych mężczyzn"

Kaczyński o Mentzenie: w końcu powiedział, co myśli. "Marzenia młodych mężczyzn"

Kaczyński o Mentzenie: w końcu powiedział, co myśli. "Marzenia młodych mężczyzn"

instagram.com/slawomirmentzen; AKPA

Kto liczył na wielki sojusz prawicy, ten musi przełknąć gorzką pigułkę. Jarosław Kaczyński publicznie i bez znieczulenia zgasił Sławomira Mentzena – to polityczna egzekucja.

Reklama

"Cud" albo nic. Kaczyński gasi Konfederację u szczytu popularności

Konfederacja, ze Sławomirem Mentzenem na czele, urosła do rangi trzeciej siły politycznej w kraju. Po historycznym, ponad 20-procentowym wyniku w wyborach prezydenckich, wielu widziało w niej języczek u wagi przyszłego rządu. Właśnie wtedy, gdy wydawało się, że sojusz z PiS to tylko kwestia ceny, na scenę wkroczył Jarosław Kaczyński i brutalnie zakończył te spekulacje. Prezes Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że nie wyobraża sobie współpracy z ugrupowaniem Mentzena.

Zapytany wprost o to, czy traktuje Konfederację jako poważnego partnera, odpowiedział z miażdżącą szczerością. Określił ewentualną zmianę poglądów Mentzena mianem "cudu" i dał do zrozumienia, że bez niego o żadnym sojuszu nie ma mowy. To był dopiero początek zimnego prysznica dla lidera Konfederacji:

Reklama

Jeżeli nie nastąpiłby cud w postaci całkowitej zmiany poglądów, to ja takiej możliwości nie widzę. Jak my, partia, która stworzyła w ogóle w Polsce mechanizm realnej solidarności społecznej - bo przedtem go tak naprawdę nie było, albo był w minimalnym stopniu - ma współdziałać z partią, która przedstawia sobą ideę darwinizmu społecznego?

Jarosław Kaczyński w garniturze AKPA

"Marzenia młodych mężczyzn" i "darwinizm społeczny". Prezes PiS bez hamulców o Mentzenie

Kaczyński nie silił się na subtelności. Cały program Konfederacji wrzucił do jednego worka z etykietą "darwinizm społeczny" – bezwzględnej wizji świata, w której liczy się tylko siła, a państwo ma zostawić słabszych na pastwę losu. To właśnie to określenie stało się kluczem do całej wypowiedzi, stawiając politykę PiS w absolutnej kontrze do liberalnych propozycji Mentzena.

Reklama

Prezes PiS posunął się nawet do stwierdzenia, że cała ideologia, którą firmuje Sławomir Mentzen, to jedynie mrzonki niedojrzałych mężczyzn. Te słowa to potężny cios wizerunkowy, który trudno będzie zignorować.

Reklama

To są takie marzenia na ogół młodych mężczyzn, którzy by chcieli żyć w świecie, gdzie oni wszystko mogą, a wszyscy inni nie mają znaczenia. Proszę wybaczyć, ale taki świat jest (...) kompletnie nierealny, niemożliwy do skonstruowania. A tam, gdzie są tego elementy, to przegrywa

Na poparcie swojej tezy Kaczyński przywołał nawet przykład dyktatury Augusto Pinocheta w Chile, sugerując, że tak skrajne idee liberalne nie sprawdzają się nigdzie na świecie.

Reklama

Sławomir Mentzen w swoim pubie facebook.com/PubMentzenTorun

Reklama

To nie sojusz, to dwie różne strony barykady

Kaczyński podkreślił, że różnice między PiS a Konfederacją są tak fundamentalne, że jakakolwiek współpraca jest niemożliwa. W jego ocenie oba ugrupowania nie tylko ciągną wóz w inne strony, ale wręcz stoją po przeciwnych stronach politycznej barykady. Prezes PiS malował obraz Polski po wdrożeniu programu Konfederacji w najczarniejszych barwach, mówiąc wprost o rozpadzie państwa.

Wskazał na konkretne propozycje, które jego zdaniem zrujnowałyby życie milionów Polaków. Ta krytyka Mentzena była wyjątkowo ostra i szczegółowa.

Wiązanie przez niektórych nas z nimi jest kompletnym nieporozumieniem. My jesteśmy po przeciwnych stronach barykady (…) My jesteśmy partią solidarności społecznej, wspólnoty narodowej, a oni - jakby przeprowadzili swój program - to polskie społeczeństwo i polskie państwo wyleciałoby w powietrze. Prywatyzacja oświaty, prywatyzacja służby zdrowia, prywatyzacja lasów, bo o tym też wspominają. Prywatyzacja wszystkiego. I ogromna część Polaków w sytuacji kompletnie beznadziejnej, niemożliwości normalnego życia.

Mentzen jak Korwin-Mikke? Prezes radzi, by "nie traktować go poważnie"

Tak ostre słowa ze strony lidera największej partii opozycyjnej to potężny sygnał polityczny. Czy to ostateczne zamknięcie drogi do koalicji PiS - Konfederacja? A może to jedynie cyniczna gra, której celem jest osłabienie konkurenta na prawicy? Jedno jest pewne: relacje na linii Jarosław Kaczyński - Sławomir Mentzen weszły na poziom otwartego konfliktu. Jakby tego było mało, Kaczyński postawił Mentzena w jednym rzędzie z jego politycznym mentorem, Januszem Korwin-Mikkem, którego od lat nikt w Sejmie nie traktuje serio.

To są fakty. Takie, które kiedyś były w Polsce powszechnie znane z wypowiedzi pana Korwina-Mikkego. No ale nikt tego nie traktował poważnie. Radziłbym, żeby - niezależnie od dobrego wyniku pana Mentzena w wyborach prezydenckich - wrócić do traktowania tego w sposób właściwy. To znaczy na poważnie się tego traktować nie da.

Powtórzmy: a poważnie się tego traktować nie da.

Źródło: facebook.com/PubMentzenTorun
Reklama
Reklama