Sala BHP, późny wieczór i mocne słowa Kaczyńskiego. Padły nazwiska Mentzena, Bosaka i Brauna, a nad całą prawicą zawisło pytanie: kto z kim naprawdę pójdzie dalej?
Kaczyński podkręca ton w Gdańsku. "To będzie zdrada narodowa"
W przemówieniu w historycznej Sali BHP na terenie Stoczni w Gdańsku prezes PiS stawia sprawę zero-jedynkowo. Jarosław Kaczyński mówi, że koalicja Konfederacji z Platformą Obywatelską byłaby przejściem na stronę "antypolską" i "antypatriotyczną".
Prezes łączy ostrzeżenie z realizmem wyborczym. Podkreśla, że droga do władzy to "ciężka walka", a nie "autostrada w słoneczny dzień". W tle pobrzmiewa logika kampanijna i gra o elektorat: jeśli układ z KO powstanie, to — jego zdaniem — "ona będzie dyktowała warunki". To koalicje taktyczne, nie autostrada.
Tutaj mamy do czynienia z daleko idącym rozdwojeniem. Oni może chcą w ten sposób podbijać swoją pozycję wobec nas. To chcę jasno im powiedzieć z tego miejsca: nie podbiją. Nie podbiją z całą pewnością. A jeżeli pójdą do Platformy i będą tworzyć z nią koalicję, to znajdą się po stronie antypolskiej, antypatriotycznej, po stronie czegoś, co można spokojnie nazwać zdradą narodu.
- padły słowa, których nie da się cofnąć. To nie sugestia. To ultimatum.
Mentzen, Bosak, Braun. O co dokładnie poszło
Prezes PiS Jarosław Kaczyński wskazuje na deklaracje Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka o możliwej współpracy z KO, jednocześnie separując >Grzegorza Brauna — jego retoryka, jak ocenia, "odcina od Zachodu". To rozpisana na role część większej układanki, w której granice "patriotycznego obozu" wyznaczają sojusze i słowa:
"Z tą jego [Brauna] retoryką nie moglibyśmy być w sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, a to dla naszego bezpieczeństwa jest fundamentalne"
W tle wybrzmiewa prezentowana przez PiS "deklaracja polska": Kaczyński przypomina, że zobowiązania wobec postulatów Mentzena nie są papierowe. Jarosław Kaczyński podkreśla, że "nasz kandydat na prezydenta" podpisał postulaty Mentzena i "dzisiaj się z tego wywiązuje" — to sygnał konsekwencji. W tym sporze pada też retoryczne: "Powiedzieć nie? Mentzen ma być premierem?".
Czy Konfederacja pójdzie z KO? Co mówią ich politycy
Wątek "koalicji z Platformą Obywatelską" nie bierze się z niczego. Grzegorz Płaczek przyznał w Polsat News, że ugrupowanie ma otwarte kanały rozmowy — "również z Platformą Obywatelską". Przemysław Wipler odpowiedział twierdząco w Radiu Zet na pytanie o ewentualne współrządzenie z KO (przy preferencji startu solo). A Sławomir Mentzen mówi: "Nie zamykamy się na jedno środowisko".
Piłka jest po stronie Konfederacji — ale to Jarosław Kaczyński ustawił bramki.