Karol Nawrocki po nocy z dronami w Krzesinach: „Test zdaliśmy”, podziękował żołnierzom

Karol Nawrocki po nocy z dronami w Krzesinach: „Test zdaliśmy”, podziękował żołnierzom

Karol Nawrocki po nocy z dronami w Krzesinach: „Test zdaliśmy”, podziękował żołnierzom

instagram.com/prezydent_pl

Po bezprecedensowym naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, prezydent Karol Nawrocki przerwał milczenie. Podczas spotkania z żołnierzami w bazie w Poznaniu-Krzesinach padły słowa, które odbiły się echem nie tylko w Polsce, ale i na Kremlu. To jasny sygnał wysłany na Wschód.

Reklama

Nawrocki przerywa milczenie po rosyjskiej prowokacji

Polska wstrzymała oddech. Noc z 9 na 10 września 2025 roku nie była kolejnym ćwiczeniem wojskowym. To była realna próba sił, gdy w czasie rosyjskiego ataku na Ukrainę, polskie niebo zostało naruszone aż 19 razy. Nad głowami Polaków latały rosyjskie drony, a poderwane w trybie alarmowym myśliwce F-16 i F-35 pokazały, że czas spokoju się skończył. Sytuacja była śmiertelnie poważna.

W odpowiedzi na te wydarzenia prezydent Karol Nawrocki osobiście udał się do serca operacji — 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Poznań-Krzesinach. To właśnie stamtąd koordynowano obronę i to tam prezydent spotkał się z żołnierzami, którzy stanęli na pierwszej linii frontu. To nie była kurtuazyjna wizyta. To była jasna deklaracja siły.

Reklama

"Test zdaliśmy". Prezydent zwrócił się do żołnierzy

Stojąc twarzą w twarz z bohaterami tej gorącej nocy, prezydent Karol Nawrocki nie owijał w bawełnę. Prezydent nie krył dumy z postawy polskiego wojska. Zwracając się do pilotów i personelu bazy, podkreślił, że Polska zdała egzamin z bezpieczeństwa na wszystkich poziomach. Podziękował Inspektorowi Sił Powietrznych gen. Ireneuszowi Nowakowi i dowódcy bazy płk. Radosławowi Śniególe za perfekcyjnie przeprowadzoną akcję.

To miejsce, w którym właściwie był główny punkt nacisku tego, co stało się wczoraj, 10 września, bo to tutaj znajdowały się główne siły wzmocnienia polskiego systemu obrony powietrznej, który reagował i też można to już dzisiaj powiedzieć, w sposób jednoznaczny, na kolejną rosyjską prowokację i atak nasze terytorium, terytorium RP za sprawą dronów.

Karol Nawrocki ocenił, że Polska zdała wszystkie testy. "I test polityczny, i test partnerski w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego, wykonując od nocy swoje zadania dyplomatyczne, a przede wszystkim test wojskowy waszej gotowości do tego, aby na rosyjską prowokację zareagować" — mówił prezydent.

Reklama

Mapa przedstawiająca nalot rosyjskich dronów nad Polskę x.com/wolski_jaros

Reklama

"Nie damy się zastraszyć". Mocne słowa Nawrockiego w stronę Kremla

Jednak najmocniejsze słowa miały dopiero paść. Prezydent Nawrocki zwrócił się bezpośrednio do tych, którzy stali za prowokacją — do Rosji i samego Władimira Putina. W swoim przemówieniu sięgnął do historii, by pokazać, że próby zastraszenia Polaków zawsze kończą się fiaskiem. To było potężne ostrzeżenie.

Reklama

Patrząc na 10 września i na waszą reakcję, a także chcąc wysłać sygnał do Federacji Rosyjskiej, do Władimira Putina, że oto my — naród polski — jesteśmy narodem, który nie wystraszył się sowieckiego żołnierza w roku 1920, jesteśmy narodem, który nie oddał swojej duszy po roku 1945 przez blisko 50 lat sowieckiej propagandy. Zachowaliśmy swoją wolność, niepodległość i miłość do Ojczyzny.

Prezydent powtórzył to dobitnie, jakby chciał, żeby usłyszano go na Kremlu bez tłumacza: "Polska się nie przestraszy, nawet jeśli zagrożenie będzie powtarzalne". To obietnica, ale i ostrzeżenie.

Reklama

Władimir Putin i Donald Trump, Karol Nawrocki i Donald Trump instagram.com; prezydent.pl

Prawie 5% PKB na wojsko. To nie są puste groźby

Słowa prezydenta to nie tylko retoryka. Za nimi stoją konkretne działania. Polska obronność jest priorytetem, na który przeznaczamy już niemal 5% PKB. To jasny sygnał wysłany nie tylko w stronę Moskwy, ale także naszych sojuszników, że bezpieczeństwo Polski jest traktowane śmiertelnie poważnie.

Prezydent zaznaczył jednak, że sukces wojska musi iść w parze z determinacją polityków. Zaapelował o jedność i dalsze przygotowania, bo tylko siła może zagwarantować pokój.

Ten sukces 10 września powinien w nas, w osobach odpowiedzialnych za przyszłość Polski, we mnie, jako w prezydencie Polski, w panu premierze, w polskim rządzie, w nas wszystkich zbudzić poczucie głębokiego zadania. Abyśmy byli z każdym rokiem, z każdym miesiącem, z każdym dniem jeszcze lepiej przygotowani do tego, co się może wydarzyć w przyszłości.

Słowa prezydenta to jasny sygnał, że Polska nie jest już krajem, którego granice można bezkarnie testować. Lekcja z nocy 10 września została odrobiona, a rachunek za ewentualne przyszłe prowokacje został właśnie wystawiony.

Tak wyglądał dramat w World Trade Center.
Źródło: Wikipedia (Michael Foran)
Reklama
Reklama