Janusz Kowalski, jeden z najostrzejszych krytyków Unii Europejskiej, na co dzień nie unika politycznych wojen i medialnych burz. Tym razem jednak odłożył na bok sejmowe spory, by podzielić się z Polakami wiadomością, która topi najtwardsze serca. Poseł po raz drugi został ojcem, pokazując światu swoją łagodniejszą, rodzinną twarz.
Janusz Kowalski znów został ojcem. Aleksander jest już na świecie
Poseł Janusz Kowalski przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych radosną nowinę. Jego rodzina właśnie się powiększyła. Na świecie pojawił się jego drugi syn, który otrzymał piękne i dostojne imię – Aleksander.
Polityk nie posiada się ze szczęścia i dumy, co dało się wyczuć w jego krótkim, ale pełnym emocji wpisie. Zamiast politycznych manifestów i wezwań do walki, tym razem pojawiły się słowa, które zna każdy rodzic:
Kochany Syneczku! Aleksandrze! Cudownie, że jesteś z nami - dzielną Mamusią i bratem Antkiem! Cud życia ❤️
To rzadki moment, w którym jeden z najbardziej wyrazistych polityków prawicy pokazuje swoje prywatne, niezwykle ludzkie oblicze.
Dla posła to wyjątkowy czas, w którym codzienne batalie polityczne schodzą na dalszy plan. Jak widać, nawet w życiu człowieka, który regularnie wywołuje gorące dyskusje, najważniejsze miejsce zajmuje rodzina.
Wróg Unii i "id3ologii LGBT". Z tego słynie Janusz Kowalski
Obraz czułego ojca stanowi ostry kontrast dla publicznej persony, z której znany jest Janusz Kowalski. Polityk, który w 2024 roku opuścił szeregi Suwerennej Polski, zasłynął jako jeden z najzagorzalszych eurosceptyków w polskim Sejmie. Jego ostre wypowiedzi przeciwko Unii Europejskiej i środowiskom LGBT regularnie wywołują kontrowersje. W 2021 roku Komisja Etyki Poselskiej ukarała go za posługiwanie się określeniem "id3ologia LGBT", co jednak nie złagodziło jego retoryki.

Kim jest żona Janusza Kowalskiego? Miłość w ratuszu i kontrowersje w tle
Narodziny Aleksandra oznaczają, że starszy syn polityka, Antoni, doczekał się młodszego brata. To kolejny piękny rozdział w życiu posła i jego żony, Joanny Nycz-Kowalskiej. Historia ich miłości jest niezwykle romantyczna – wszystko zaczęło się w opolskim ratuszu. Sam poseł wspominał to spotkanie z rozbrajającą szczerością:
Połączył nas ratusz, gdzie moja przyszła żona miała praktykę studencką. Joannę zobaczyłem na sesji rady miasta i od razu mnie zamurowało. Polityka zeszła wtedy na dalszy plan, a ja wyszedłem za nią. Umówiliśmy się na spotkanie i już na pierwszej randce powiedziałem jej, że zostanie moją żoną.
Jednak za tą romantyczną historią kryje się również kontekst, który budzi zainteresowanie mediów. Kariera zawodowa Joanny Nycz-Kowalskiej od lat jest tematem publicznej debaty. Jak kilka lat temu ujawnił portal Salon24.pl, żona polityka pracuje na kierowniczym stanowisku w strategicznej spółce skarbu państwa – Gaz-System. Jej zarobki miały wynosić nie mniej niż 15 tysięcy złotych netto miesięcznie.
facebook.com/dnibiznesuwsporcie
Janusz Kowalski wielokrotnie odpierał zarzuty o nepotyzm, tłumacząc, że jego działalność polityczna nie miała wpływu na karierę żony. W wywiadach podkreślał, że została ona zatrudniona w spółce na długo przed tym, jak on sam stał się wpływowym politykiem.
Moja żona została zatrudniona dużo wcześniej, niż wszedłem do polityki. Nie ma powodu, by do tego tematu wracać. Nie widzę powodu, dla którego miałaby ze spółki odchodzić.
Polityk posunął się nawet do stwierdzenia, że jego kontrowersyjna postać może być dla niej zawodowym obciążeniem.
Mogę powiedzieć, że dzisiaj ja raczej jestem problemem z punktu widzenia jej kariery zawodowej.
Niezależnie od politycznych ocen, dziś Janusz Kowalski ma bezdyskusyjny powód do dumy. Czas pokaże, czy kolejne nieprzespane noce i zmienianie pieluch złagodzą jego sejmowy temperament. Na razie składamy gratulacje!