Milion wyparował z konta parafii. Proboszcz na mszy: "Przepraszam, żałuję"

Milion wyparował z konta parafii. Proboszcz na mszy: "Przepraszam, żałuję"

Milion wyparował z konta parafii. Proboszcz na mszy: "Przepraszam, żałuję"

canva.com; c-parafiabaranowice.pl

Wierni latami zbierali na remont kościoła w Żorach. Prawie milion złotych zniknął, a proboszcz podczas mszy dokonał publicznej spowiedzi, nazywając siebie "zagubionym kapłanem". Afera wstrząsnęła lokalną społecznością, a w parafii huczy od plotek. Sprawą zajmuje się już prokuratura i kuria.

Reklama

"Jestem zagubionym kapłanem". Szokująca spowiedź proboszcza na mszy

Podczas niedzielnej mszy w kościele pw. św. Jadwigi Śląskiej w Żorach-Baranowicach wierni zamarli. Spodziewali się zwykłych ogłoszeń duszpasterskich, a zamiast tego byli świadkami sceny, która wywołała szok i niedowierzanie. Proboszcz Franciszek Pawlas stanął na ambonie i drżącym głosem wygłosił publiczną spowiedź, która wstrząsnęła całą parafią.

Drodzy parafianie, staję przed wami w poczuciu wstydu i pokory. Wiele już słyszeliście na mój temat, między innymi z mediów, ale nie wszystko jest prawdą. Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć tylko: przepraszam i bardzo żałuję. Czekam na wyjaśnienie sytuacji. Proszę o modlitwę za mnie, ja, zagubiony kapłan.

Te słowa były kulminacją afery, która od tygodni wrzała w lokalnej społeczności. Afery, w której stawką jest nie tylko zaufanie, ale i blisko milion złotych zebranych przez wiernych.

Reklama

"Każdy dawał, ile mógł". Tak proboszcz zbierał pieniądze, które wyparowały

Kościół w parafii Baranowice od lat niszczał, a ostatni gruntowny remont przeszedł w 1987 roku. Parafianie marzyli o odnowieniu dachu i elewacji, dlatego chętnie otworzyli serca i portfele. Jak wspominają, proboszcz Franciszek Pawlas, który kieruje parafią od 2007 roku, był w swoich apelach bardzo konkretny. Duchowny bez ogródek wyliczył wiernym, ile mają wpłacić.

Siedem lat temu w naszych skrzynkach znaleźliśmy kartki z informacją od proboszcza. Każdy ma zapłacić po 3000 zł na remont kościoła. Ludzie się oburzyli, bo jednak jest zasada "co łaska".

Mimo zebrania ogromnej sumy, remont nigdy na dobre się nie rozpoczął, a pieniądze po prostu wyparowały. Dla wielu parafian, którzy z trudem odkładali każdą złotówkę, to cios prosto w serce.

Reklama

Ten kościół powstał dzięki wspólnym siłom okolicznych mieszkańców. [...] Mój ojciec budował go własnymi rękami. Teraz wszystko umiera na naszych oczach

– mówi z żalem jedna z mieszkanek.

Reklama

Budynek kościoła w żorach Baranowicach parafiabaranowice.pl

Reklama

Krptwaluty, h@zard, a może coś jeszcze? Parafianie mają swoje teorie

Co stało się z pieniędzmi? W Baranowicach huczy od plotek. Najczęściej powtarzana wersja mówi o tym, że proboszcz utopił pieniądze w krptwalutach. "Nie dopytywałam, ale wszyscy mówili, że przegrał na jakiejś pseudowalucie" – przyznaje członkini rady parafialnej. Inni wspominają o pożyczkach, o które ksiądz miał prosić, wyglądając na zdesperowanego. "Jeszcze niedawno ksiądz proboszcz po domach biegał i prosił, żeby pożyczyć mu pieniądze. [...] Chciał je na już" – wspomina jeden z mężczyzn.
Sam proboszcz zgłosił policji, że padł ofiarą oszustwa, a stracone pieniądze były jego prywatnymi środkami. Ta wersja nie przekonuje jednak wszystkich. Parafianie malują obraz duchownego, który zdawał się trzymać ludzi na dystans i czuć się bezkarnie.

Mnie to już nawet nie odwiedza podczas kolędy, bo dla niego jestem za biedny.

Wszyscy zastanawiamy się, jaki będzie finał tej sprawy, bo ksiądz kiedyś powiedział, że jest nietykalny.

Kuria wysyła kontrolę, a prokuratura wszczyna śledztwo. Parafianie nie kryją żalu

Sprawa nabrała tempa. Aferą w parafii zajęła się policja i prokuratura w Żorach. Śledczy potwierdzają, że otrzymali zawiadomienie o stracie dużej kwoty "podczas inwestycji w internecie. Między innymi w krptwaluty". Równie poważnie do sprawy podeszła Archidiecezja Katowicka. Rzecznik kurii, ks. Rafał Bogacki, potwierdził, że z konta parafii zniknęły środki finansowe i zapowiedział wysłanie specjalnej komisji ekonomów, która przeprowadzi szczegółowy audyt. Rada parafialna od dawna domagała się transparentności, ale bezskutecznie.

Reklama

Powiedzieliśmy, żeby przedstawił nam sprawozdanie, jednak nie doszło to do skutku. Myślę, że jest mu wstyd.

To nie pierwszy taki skandal. Kuria ma problem z "zagubionymi kapłanami"

Przypadek z Żor nie jest odosobniony. W 2023 roku głośno było o proboszczu Janie Kunie z małopolskiej Olszówki, który stracił 400 tys. zł zebrane na remont dachu. On również przekonywał, że padł ofiarą phishingu. Reakcja krakowskiej kurii była jednak błyskawiczna – ks. Kuna został natychmiast odwołany z funkcji proboszcza, a wierni musieli zorganizować nową zbiórkę, by opłacić robotników.
Czy proboszcza Franciszka Pawlasa czeka podobny los? I czy parafianie z Baranowic, podobnie jak ci z Olszówki, będą musieli raz jeszcze sięgnąć do kieszeni, by uratować swój kościół? Na te pytania z niepokojem czeka dziś cała lokalna społeczność.

Wszyscy patrzyli tylko na nie. Na pogrzebie Soyki doszło do niezwykłej sytuacji. Mężczyźni nie byli potrzebni.
Źródło: AKPA
Reklama
Reklama