Grzegorz Braun, jeden z najbardziej wyrazistych polityków w Polsce, od tygodni intrygował tajemniczą czarną opaską na oku. Teraz wreszcie przerwał milczenie i ujawnił dramatyczną prawdę. Chodzi o poważne schorzenie, nieudaną operację i konieczność oswojenia się z nową, trudną rzeczywistością.
Grzegorz Braun ujawnia prawdę o tajemniczej opasce. "Odkleiło się oczko temu misiu"
Przez tygodnie fani i przeciwnicy polityka zadawali sobie jedno pytanie: co stało się z okiem Grzegorza Brauna? Tajemnicza, czarna opaska, z którą europoseł pojawił się w Parlamencie Europejskim, stała się źródłem niezliczonych spekulacji.
Teraz lider Konfederacji Korony Polskiej postanowił wreszcie przerwać milczenie. W rozmowie z Dawidem Mysiorem w programie "Sprawki Okiem Katolika" Grzegorz Braun ujawnił, że za jego nowym wizerunkiem kryje się dramatyczna historia walki o wzrok.
Okazało się, że przyczyną jest odwarstwienie siatkówki – schorzenie, które pojawiło się niespodziewanie, "bez żadnej akcji, sytuacji, żadnego zdarzenia konkretnego". Polityk w swoim charakterystycznym stylu opisał, co dokładnie się stało.
Odkleiło się, odkleiło się oczko temu misiu [...] tak jakby ekran się oderwał.
Grzegorz Braun dodał również, że to dolegliwość, która czasem po prostu się zdarza:
Po prostu się czasem tak weźmie i oderwie.
Niestety, interwencja chirurgiczna, której poddał się polityk, nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Diagnoza jest poważna, a operacja oka zakończyła się niepowodzeniem, co Grzegorz Braun skwitował z gorzką rezygnacją.
Poddałem się grzecznie, w sposób zdyscyplinowany badaniu, diagnozowaniu. Poddałem się też operacji, która miała tę rzecz jakoś tam naprawić. Nie naprawiła, więc trzeba się oswajać ze stanem, który zaistniał.

Szokująca diagnoza i zaskakująca reakcja Grzegorza Brauna. "Może się już napatrzyłem"
Mimo niepokojących informacji o swoim zdrowiu i ryzyka utraty wzroku w jednym oku, Grzegorz Braun wydaje się podchodzić do sytuacji ze stoickim spokojem, a nawet pewną dozą fatalizmu. Jego reakcja na nieudaną operację dla wielu może być zaskoczeniem.
A może się już napatrzyłem i jakoś trzeba się z tym oswoić.
Polityk przyznał, że największą niedogodnością w nowej sytuacji jest dla niego wolniejsze tempo czytania, bo "na dwa oczka się szybciej czyta".
Lider Konfederacji Korony Polskiej nie byłby jednak sobą, gdyby nie skwitował całej sytuacji w typowym dla siebie, przewrotnym stylu. Nawiązując do reakcji internautów, zacytował znane porzekadło, które idealnie wpisuje się w jego wizerunek.
Ale tak jak też Internet podchwytuje: wśród ślepców jednooki królem.
Nowy wizerunek polityka z opaską na oku błyskawicznie stał się hitem w sieci. Internet zalała fala memów, w których Grzegorz Braun przedstawiany był w najróżniejszych, humorystycznych kontekstach. Co na to sam zainteresowany? Okazuje się, że polityk Grzegorz Braun z typowym dla siebie dystansem podchodzi do internetowej twórczości. Przyznał, że humor rodaków szczerze go bawi.
Za każdym razem właśnie już się zdaje, że wszystko widzieliśmy, a jednak internet i twórczość rodaków w tej dziedzinie mnie naprawdę szczerze rozbawia.