Tragedia w Radomiu wstrząsnęła całą Polską. Teraz prokuratura ujawnia nowe, kluczowe informacje w sprawie katastrofy myśliwca F-16. W rękach śledczych znalazły się nagrania z samego serca wydarzeń, które mogą rzucić nowe światło na ostatnie chwile życia majora Macieja Krakowiana.
Prokuratura zabiera głos. Rusza śledztwo na gigantyczną skalę
Prokuratura Okręgowa w Warszawie oficjalnie wszczęła śledztwo w sprawie czwartkowej tragedii, która wydarzyła się 28 sierpnia 2025 roku w Radomiu. Jak poinformował rzecznik, prokurator Piotr Antoni Skiba, postępowanie prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lotniczym, której skutkiem była śmierć pilota, majora Macieja „Slaba” Krakowiana.
Najszersze czynności przeprowadzono na terenie Radomia. Brało w nich udział ponad 500 funkcjonariuszy, zarówno Żandarmerii Wojskowej, jak i wojska, prokuratorów, saperów z Dęblina oraz kilkudziesięciu techników z bazy w Krzesinach
– relacjonował prokurator Skiba. Teren poszukiwań szczątków maszyny, początkowo wyznaczony na 20 hektarów, rozrósł się do gigantycznych 35 hektarów. Dwóch doświadczonych prokuratorów wojskowych z Warszawy osobiście nadzoruje dochodzenie, w ramach którego przesłuchano już 48 świadków.
instagram.com/slab_twindad
Kluczowy dowód w rękach śledczych. Co zarejestrowała kamera pilota?
Pośród szczątków myśliwca, na ogromnym terenie lotniska, śledczy dokonali przełomowego odkrycia. Odnaleziono kamerę, która najprawdopodobniej należała do samego pilota. Prokuratura określiła ją jako "bardzo istotny" dowód, który może całkowicie zmienić bieg śledztwa. To właśnie to urządzenie mogło zarejestrować ostatnie, dramatyczne sekundy lotu.
Biegły informatyk z Żandarmerii Wojskowej już potwierdził to, na co wszyscy czekali. Kamera jest sprawna, a jej zawartość udało się odzyskać.
Okazało się, że jest sprawny i znajdują się na nim stosowne nagrania, które zostały zabezpieczone, zgrane i w późniejszym etapie tego postępowania będą one bardzo szczegółowo oględzinowane i porównywane z innymi dowodami.
– poinformował rzecznik. Co dokładnie zarejestrowała kamera pilota F-16? Na to pytanie prokuratura na razie nie odpowiada, ale jest pewne, że nagrania z kokpitu staną się centralnym punktem analizy. Oprócz kamery, na miejscu katastrofy zabezpieczono kilka rejestratorów lotu, czyli tzw. czarne skrzynki F-16.

Błąd człowieka czy awaria maszyny? Te hipotezy bada prokuratura
Śledczy biorą pod uwagę trzy główne scenariusze: usterkę techniczną, błąd ludzki oraz problemy logistyczno-serwisowe. Jak podkreśla prokurator, na tym etapie "żaden z trzech wątków [...] nie dominuje". Jednocześnie prokuratura studzi medialne doniesienia o rzekomej kłótni majora Krakowiana z wieżą kontroli lotów tuż przed startem.
W mediach pojawiły się nagrania sugerujące, że kontroler pomylił maszyny i wydawał błędne instrukcje. Prokuratura podchodzi do tych rewelacji z ogromną ostrożnością.
Jest zbyt wcześnie, by nawet stwierdzić, że te nagrania są autentycznymi nagraniami.
– stwierdził Skiba, dodając, że śledczy nie wykluczają, że "mogą być stworzone przy pomocy sztucznej inteligencji". Na razie nic nie wskazuje też na celowe działanie osób trzecich.
facebook.com/ImprezyLotniczePL
Na ostateczne odpowiedzi przyjdzie nam jeszcze długo poczekać. Ze względu na ogrom materiału dowodowego i konieczność przeprowadzenia skomplikowanych ekspertyz, prokuratura studzi oczekiwania na szybkie rozstrzygnięcia.
Przed nami bardzo długie postępowanie. Proszę więc nie nastawiać się na kilka czy kilkanaście miesięcy, lecz raczej na kilkadziesiąt.
– zapowiedział rzecznik.
Niezależnie od prokuratury swoje dochodzenie prowadzi Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, której celem jest ustalenie przyczyn i wydanie zaleceń na przyszłość, a nie orzekanie o winie.