Biskupi znów wiedzą lepiej. Wierzący ojciec punktuje ich po kolei

Biskupi znów wiedzą lepiej. Wierzący ojciec punktuje ich po kolei

Biskupi znów wiedzą lepiej. Wierzący ojciec punktuje ich po kolei

facebook.com/tomasz-terlikowski; canva.com

Konferencja Episkopatu Polski grzmi, że nowy przedmiot edukacja zdrowotna to "systemowa deprawacja" i wzywa rodziców do wypisywania dzieci z zajęć. Hierarchowie w celibacie dyktują rodzinie reguły i straszą, a praktyk — wierzący ojciec piątki dzieci — odpowiada faktami i doświadczeniem z pierwszej linii.

Reklama

Episkopat wzywa rodziców: wypiszcie dzieci z edukacji zdrowotnej

W polskich szkołach od 1 września edukacja zdrowotna zastępuje wychowanie do życia w rodzinie i jest nieobowiązkowa. W tym roku z zajęć można zrezygnować do 25 września, składając oświadczenie u dyrektora szkoły. Tymczasem Episkopat Polski na platformie X przypomniał majowy list Prezydium KEP, pod którym podpisali się abp Tadeusz Wojda, abp Józef Kupny i bp Marek Marczak.

W dokumencie padają najostrzejsze oskarżenia: "systemowa d8prawacja" czy "oderwanie aktywności s@@sualnej od małżeństwa". To język alarmu i grozy, który ma skłonić rodziców do masowych rezygnacji z przedmiotu w szkole. Oto fragmenty listu:

Reklama

Drodzy Rodzice! Przyszłość dzieci jest w Waszych rękach. Pamiętajcie, że jesteście w sumieniu przed Bogiem odpowiedzialni za ich prawidłowe wychowanie. Nie wolno Wam zgodzić się na systemową d8pr@wację Waszych dzieci, która ma być prowadzona pod pretekstem tzw. edukacji zdrowotnej. W trosce o wychowanie i zbawienie apelujemy, abyście nie wyrażali zgody na udział Waszych dzieci w tych demoralizujących zajęciach.

Według założeń nowego przedmiotu, uczniowie mają być od najmłodszych lat poddawani er0**zacji (...) Za jedyny warunek podjęcia wsp0łżyci@ uznane zostało kryterium świadomej zgody.

— Prezydium KEP

XEpiskopatNews @EpiskopatNews
Od 1 września, w miejsce likwidowanego Wychowania do życia w rodzinie, zostanie wprowadzony do szkół nowy przedmiot: Edukacja zdrowotna.
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu X, który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post @EpiskopatNews w serwisie X

Spór dotyczy przedmiotu obejmującego zdrowie fizyczne, psychiczne, s8ksu@lne, społeczne i środowiskowe. Brzmi groźnie? Teraz głos zabiera ktoś, kto zna rodzinę z codzienności, nie z teorii.

Reklama

Tomasz Terlikowski przed mikrofonem w studio RMF FM facebook.com/tomasz-terlikowski

Reklama

Wierzący ojciec kontruje. Terlikowski: chodzi o bezpieczeństwo dzieci, nie o ideologię

Na narrację Episkopatu reaguje Tomasz P. Terlikowski — publicysta, katolik, ojciec piątki dzieci, od lat działający na rzecz ochrony małoletnich, także w Kościele. Jego diagnoza jest bezpośrednia: ideologiczne strachy biskupów uderzają w bezpieczeństwo dzieci i odciągają je od wiedzy, która realnie wzmacnia ich odporność na przemoc.

Reklama

(...)apel biskupów oparty jest na fałszywych przesłankach, ich list zawiera ewidentne kłamstwa, a uznanie jego argumentacji oznacza realną szkodę dla naszych dzieci.

Terlikowski podkreśla, że edukacja zdrowotna to praktyczne narzędzia: rozumienie własnego ciała, higiena cyfrowa, pierwsza pomoc, zdrowie psychiczne i zdrowie s8ksu@lne — w tym nauka stawiania granic i rozpoznawania przemocy.

Reklama

Dlatego proszę: zapisujcie dzieci na edukację zdrowotną, bo to pomoże im poznać swoje ciało, zrozumieć pewne procesy nim kierujące, zapewni narzędzia chronienia się przed przemocą s8ksu@lną (...) a w niczym nie zaszkodzi ich zbawieniu. (...) Tematy związane z s8ksu@lnością zajmują w programie mniej niż jedną dziesiątą.

Wbrew tezom KEP, tematy stricte s8ksu@lne nie dominują programu, a ich zakres jest ograniczony i nienachalny.

Facebooktomasz.terlikowski
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu Facebook (Meta), który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post tomasz.terlikowski w serwisie Facebook

Co księża mogą wiedzieć o rodzinie? Zderzenie teorii z życiem

Ironia losu: hierarchowie w celibacie piszą instrukcje dla rodzin, które każdego dnia gaszą realne pożary. Nocna gorączka, poranne zebranie w szkole i spóźniona apteka — a między tym rozmowa z dzieckiem o granicach w sieci. Potem nastolatek wraca z presją rówieśniczą na ramionach i trzeba wspólnie ułożyć domowy plan lekcji i budżet.

W takim świecie liczą się kompetencje, a nie hasła: jak rozpoznać cyberprzemoc, jak mówić o świadomej zgodzie, czyli dobrowolnej decyzji bez presji i przymusu, jak reagować na symptomy kryzysu psychicznego. Tu liczą się kompetencje i praktyka, nie hasła. Komu zaufasz w sprawach twojej rodziny: teorii czy praktyce?

W tej sprawie głos świeckich rodziców powinien być współdecydujący. Kościół może towarzyszyć, ale nie zastąpi tysięcy codziennych decyzji, które podejmują rodzice w dialogu z dziećmi i ich szkołą. Edukacja zdrowotna jest narzędziem właśnie dla nich.

Fakty zamiast strachu: co naprawdę jest w programie edukacji zdrowotnej

Program nauczania obejmuje profilaktykę zdrowia psychicznego, bezpieczeństwo w sieci, przeciwdziałanie przemocy rówieśniczej i wykorzystaniu seksualnemu, zasady świadomej zgody (czyli dobrowolnej, bez przymusu i presji), zdrowe nawyki ruchu i diety, choroby i profilaktykę. Przedmiot trafi do klas IV–VIII oraz szkół ponadpodstawowych i ma wzmacniać dobrostan uczniów w całym ekosystemie szkoły.

Rządowi krytycy listu KEP mówią wprost o dezinformacji, a resort edukacji zachęca, by rodzice sprawdzali program szkolny zamiast ulegać panice. Wiceministra Katarzyna Lubnauer nie owija w bawełnę:

To typowy przykład fake newsa. Tak można to śmiało powiedzieć.

A co z rodziną w programie? Tu także odpowiedź jest konkretna:

Wymienia i omawia funkcje rodziny, opisuje przejawy jej prawidłowego funkcjonowania, omawia wartość rodziny w życiu osobistym człowieka, czynniki wpływające na atmosferę w rodzinie, prawa i obowiązki dziecka oraz rodziców; omawia sposoby dbania o więzi rodzinne, relację z matką, ojcem, rodzeństwem, dziadkami, dalszą rodziną, opisuje zmiany mogące wystąpić w rodzinach – w tym separacje, rozwód, wejście rodziców w nowe związki, adopcje, chorobę i śmierć, a także wymienia sposoby radzenia sobie w takich sytuacjach

- punktuje Lubnauer.

Gdy Kościół ostro występuje przeciw programowi, który ma wzmacniać ochronę małoletnich, pojawia się zgrzyt. Słowa lekarki i s8ksu0lożki Aleksandry Krasowskiej są tu bolesnym lustrem:

Jest coś paskudnego w tym, że KK – mający opory przed rozliczaniem czynów p***filn*ch we własnych szeregach – otwarcie występuje przeciwko edukacji zdrowotnej dzieci.”—

Rodzice decydują. Biskupi – pora na dialog, nie moralną panikę

Decyzja należy do rodziców: przedmiot jest nieobowiązkowy, a rezygnację składa się do 25 września. Warto jednak podjąć wybór w oparciu o program nauczania i dobro dziecka: bezpieczeństwo w sieci, zdrowie psychiczne, kompetencje relacyjne i odporność na wykorzystanie.

Do biskupów prosty apel: mniej ideologii, więcej rozmowy z rodzinami i ekspertami. Do szkół: konsekwentnie wdrażajcie program szkolny, a do rodziców: sprawdzajcie fakty, nie ulegajcie panice. Mniej wielkich słów o d8prawacji, więcej realnej współpracy na rzecz bezpieczeństwa i rozwoju dzieci.

Mądrość duszpasterstwa zaczyna się od wysłuchania rodziców.

Źródło: demotywatory.pl
Reklama
Reklama