Jezus królem powiatu makowskiego. Radni zdecydowali

Jezus królem powiatu makowskiego. Radni zdecydowali

Jezus królem powiatu makowskiego. Radni zdecydowali

powiat-makowski.pl

Nowy król w powiecie? Brzmi jak żart, ale radnym w Makowie Mazowieckim wcale nie było do śmiechu. Mimo sprzeciwu prawników i chaosu na sali obrad, przegłosowali intronizację Jezusa Chrystusa. Teraz piłka jest po stronie wojewody, a mieszkańcy zastanawiają się, czy faktycznie będzie piękniej, zdrowiej i szczęśliwiej.

Reklama

Radni ogłaszają "króla". Co wydarzyło się na sesji

Sesja rady powiatu w Makowie Mazowieckim z 21 sierpnia 2025 roku na długo zostanie w pamięci. Głosowanie, które miało być formalnością, zamieniło się w mały proceduralny cyrk. Za przyjęciem obywatelskiego projektu o intronizacji Jezusa Chrystusa było siedmiu radnych, a ośmiu kluczowych – w tym starosta – nie wzięło udziału w głosowaniu.

Przewodniczący rady Dariusz Wierzbicki już miał zamykać temat – stwierdził brak kworum i nieważność uchwały. Koniec, kropka. Ale wtedy na scenę wkroczyła mecenas. Krótka interwencja, ponowne liczenie głosów i nagle zwrot akcji o 180 stopni. Przewodniczący, już z nową interpretacją przepisów, ogłosił werdykt: ta uchwała zyskała akceptację.
I tak oto powiat makowski, przynajmniej na papierze, zyskał nowego, niebiańskiego władcę.

Co zapisano w uchwale. "Zawierzamy mu nasze codzienne sprawy"

Inicjatywa wyszła od mieszkańców – pod projektem zebrano 300 podpisów. W uchwale, poza ustanowieniem 21 czerwca Dniem Jezusa Chrystusa Króla Powiatu, znalazło się uzasadnienie, które poruszyło nawet przeciwników. Słowa o kryzysie wartości i potrzebie boskiego błogosławieństwa trafiły na podatny grunt.

Reklama

Dziś prosimy Jezusa Chrystusa o błogosławieństwo dla naszych dzieci, domów i rodzin. Powierzamy mu rządzących naszą małą Ojczyzną, ufnie oddając się pod Jego panowanie.

Nawet starosta Mirosław Augustyniak, choć przeciwny uchwale ze względów prawnych, przyznał z rozbrajającą szczerością: "Powiem osobiście, jako człowiek, że trudno się nie zgodzić z jakimkolwiek słowem uzasadnienia projektu tej uchwały".

Facebook
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu Facebook (Meta), który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post w serwisie Facebook

Kto jak głosował i dlaczego? "Każdy według własnego sumienia"

Jak to możliwe, że zaledwie siedem głosów "za" wystarczyło do przyjęcia tak ważnej uchwały? Kluczem okazała się postawa ośmiu radnych, w tym starosty i wicestarosty, którzy postanowili nie brać udziału w głosowaniu. Ich absencja formalnie obniżyła próg wymaganej większości, otwierając drogę do intronizacji.

Reklama

Motywacje radnych, którzy poparli projekt, dobrze podsumował radny PiS Andrzej Kos. Stwierdził on krótko, że w tej sprawie "każdy zagłosuje według własnego sumienia". I tak też się stało, a arytmetyka głosowania okazała się korzystna dla zwolenników nowego króla.

Reklama

Prawo kontra wiara. Co zrobi wojewoda

I tu właśnie gorąca wiara zderza się z zimnym murem przepisów. Zarząd powiatu od początku grzmiał: ta uchwała nie ma podstaw prawnych. W swojej opinii wskazywał, że organy władzy publicznej mogą działać tylko w granicach wyznaczonych przez ustawy.

Reklama

Mówiąc wprost: radni mogą budować drogi i szkoły, ale nie mogą ustanawiać królów, nawet tych niebieskich. To kompetencje Kościoła, nie samorządu. Starosta Mirosław Augustyniak nie miał złudzeń, że dokument czeka twarde lądowanie.

Reklama

Musimy mieć świadomość, że służby wojewody nadzorujące nasze akty prawa lokalnego to zanegują.

Teraz uchwała z Makowa Mazowieckiego trafi pod lupę prawników wojewody. To oni zdecydują, czy akt wiary może stać się aktem prawa miejscowego.

Burza komentarzy. Od entuzjazmu po oskarżenia o „szyderstwo”

Decyzja radnych momentalnie odpaliła ogólnopolską dyskusję, a internet podzielił się na dwa obozy. Zwolennicy chwalą radnych za odwagę i powrót do wartości w "czasach powszechnego kryzysu". W ich opinii to ważny, symboliczny gest, który ma przynieść lokalnej społeczności Boże błogosławieństwo.

Po drugiej stronie barykady stanęli krytycy, a ich najgłośniejszym głosem stał się Roman Giertych. Były wicepremier nie przebierał w słowach, nazywając uchwałę "szyderstwem z wiary".

Jezus powiedział Piłatowi: królestwo moje nie jest z tego świata. Te jego słowa dotyczą również powiatu makowskiego.

X Romana Giertycha o intreonizacji Jezusa na króla powiatu makowskiego x.com

Spór o to, gdzie kończy się samorząd, a zaczyna teologia, rozgrzał media i fora internetowe do czerwoności.

Co to zmienia dla mieszkańców tu i teraz

Na razie uchwała ma charakter czysto symboliczny. Nie oznacza ani nowych podatków, ani zmian w funkcjonowaniu urzędów. Ewentualne praktyczne konsekwencje, jak oficjalne obchody nowego święta powiatowego, zależą wyłącznie od przyszłej decyzji wojewody.

Teraz ruch należy do niego. A jego urzędniczy wyrok odpowie na pytanie, czy w polskim prawie jest miejsce na króla, którego królestwo – jak sam mówił – nie jest z tego świata. Czekamy na tę decyzję.

Viki Gabor dopiero co skończyła 18-lat, a już poszła na całość. Zrobiła sobie kilka dziar na raz: na dłoni, szyi i nie tylko [zdjęcia].
Źródło: instagram.com/clodemephet.art; instagram.comprzebitysutek/
Reklama
Reklama