Andrzej Duda ujawnił tajemnice alkowy. "To jest jedna z najpiękniejszych rzeczy" [wideo]

Andrzej Duda ujawnił tajemnice alkowy. "To jest jedna z najpiękniejszych rzeczy" [wideo]

Andrzej Duda ujawnił tajemnice alkowy. "To jest jedna z najpiękniejszych rzeczy" [wideo]

AKPA

Andrzej Duda w rozmowie dla „Żurnalisty” opowiedział o tym, jak wygląda jego życie po prezydenturze. Były prezydent ujawnił wyjątkowe, intymne momenty z codzienności, w tym pierwsze spacery po ulicach bez ochrony, wspomnienia z młodzieńczych eskapad autostopowych oraz chwile spędzone w zaciszu domowym z żoną. Jak sam przyznaje, ceniona przez niego wolność i prywatność stały się największym luksusem po latach pod stałą obserwacją.

Reklama

Pierwsze chwile wolności Andrzeja Dudy

W wywiadzie dla Żurnalisty Andrzej Duda uchylił rąbka prywatności, zdradzając, jak wygląda codzienne życie po zakończeniu prezydentury. Wspomniał także o domowej alkowie.

Tak szczerze mówiąc, to jest jedna z najpiękniejszych rzeczy, które… taki był moment, tu zdradzę trochę takiej domowej alkowy. My w tej chwili głównie rozpakujemy, rozpakowujemy w mieszkaniu pudła, które z nami po 10 latach przyjechały z Warszawy. Jest to po prostu kompletny dramat. Mieszkamy na pudłach. Coś strasznego.

Były prezydent przyznaje, że choć rozpakowywanie pudeł i budowanie mebli jest wyzwaniem, cieszy się, że może robić to sam, w swoim tempie. Po latach życia pod stałym nadzorem ochrony, pewnego wieczoru zdecydował się z żoną na spacer bez eskorty.

Reklama

Po raz pierwszy od 10 lat byliśmy sami na ulicy. Nikt poza moją żoną na mnie nie patrzył.

Fragment wideo można zobaczyć poniżej. Nagranie zostało udostępnione w serwisie YouTube przez Żurnalistę.

Reklama

Źródło: YouTube/Żurnalista

Reklama

Andrzej Duda wspomina podróże autostopem

Duda wrócił również wspomnieniami do młodzieńczych lat i podróży autostopem.

Reklama

To właśnie najbardziej kochałem na autostopie – że nigdy nie wiedziałem, co jest za zakrętem. Bardzo lubiłem to uczucie niepewności, nie wiedziałem, czy kierowca mnie weźmie, dokąd jedziemy, ile kilometrów przejedziemy.

Wspominał, że nieraz krótkie odcinki zmieniały się w kilkudziesięciokilometrowe przygody pełne rozmów i nowych doświadczeń. Samotność i kontakt z naturą były dla niego niezwykle cenne.

Reklama

Nieraz spałem w lesie, nakryty tropikiem od namiotu, lub rozbijałem namiot nad jeziorem, zapalałem ognisko i po prostu siedziałem sam wieczorem.

Duda podkreślił, że choć jest osobą towarzyską, lubiącą rozmowy i spotkania z ludźmi, potrzebuje również chwil samotności i swobody wyboru. Te wspomnienia pokazują, jak cenna jest dla niego możliwość samodzielnego decydowania o swoim czasie i przestrzeni, po latach życia pod stałym nadzorem.

Andrzej Duda na odchodne rozluźnił się jak nigdy. Pokazał mem o sobie. Są memy o jego memie
Źródło: instagram.com/sekcjagimnastyczna
Reklama
Reklama