To był mecz, który przejdzie do historii polskiej siatkówki. Reprezentacja Polski siatkarek po morderczej walce i horrorze w końcówce pokonała Japonię 3:1, zdobywając upragniony brązowy medal Ligi Narodów! Nerwy, pot i łzy – to wszystko towarzyszyło biało-czerwonym w meczu o wszystko. Ten sukces smakuje wyjątkowo, bo nikt nie spodziewał się, że po bolesnej porażce w półfinale drużyna będzie w stanie podnieść się w takim stylu przed własną, oszalałą z radości publicznością w Łodzi.
Horror w końcówce i piłka na wagę medalu
To nie był spacerek, to była bitwa na wyniszczenie, zakończona wynikiem 3:1 (25:15, 24:26, 25:16, 25:23). Kiedy Polki przegrały drugiego seta po morderczej walce na przewagi 24:26, wielu kibicom w Atlas Arenie serca podeszły do gardła. Widmo tie-breaka, w którym wszystko mogło się zdarzyć, stało się bardzo realne. Czwarta partia to była wojna o każdy centymetr boiska, ale w decydującym momencie to nasze siatkarki pokazały charakter. Przy stanie 24:23 nerwy ze stali pokazała Magdalena Stysiak. Jej potężny atak zakończył mecz, a Atlas Arena eksplodowała z radości. Mamy brązowy medal Ligi Narodów!
Podnieśli się z kolan po klęsce w półfinale
Kto by pomyślał, że ten wieczór skończy się taką sportową euforią? Zaledwie dzień wcześniej nad kadrą zbierały się czarne chmury. Porażka 0:3 z rewelacyjnymi Włoszkami, które nie dały Polkom żadnych szans, była dla wszystkich zimnym prysznicem i prawdziwym testem charakteru. Wokół drużyny trenera Stefano Lavariniego pojawiły się głosy zwątpienia. Najlepiej podsumowała to Magdalena Stysiak:
Dzień wcześniej wiele osób nas skreśliło, ale nie ma się co dziwić, bo z Włoszkami zagrałyśmy bardzo źle. To coś niesamowitego, że tak się podniosłyśmy. To jest upragniony medal dla nas, bo sięgnęliśmy po niego przed własną publicznością.
I właśnie to zrobiły. Pokazały charakter, wolę walki i udowodniły, że reprezentacja Polski w siatkówce kobiet to zespół, którego nigdy nie wolno skreślać.

To one dały nam ten medal. Bohaterki meczu o wszystko
Agnieszka Korneluk – profesorka na siatce. Nasza środkowa rozegrała koncertowe zawody. Była murem nie do przejścia dla japońskich atakujących, aż 8 razy zatrzymując je potężnym blokiem. Łącznie zdobyła 16 punktów, a jej interwencje w kluczowych momentach odbierały rywalkom ochotę do gry. Prawdziwa MVP tego spotkania!
Magdalena Stysiak – liderka w kluczowych momentach. Gdy piłka parzyła, trafiała właśnie do niej. Nasza atakująca wzięła na swoje barki odpowiedzialność, kończąc mecz z 18 punktami na koncie. A co najważniejsze, to jej atomowy atak przypieczętował zwycięstwo i dał nam upragniony medal. Liderka pełną gębą.
Aleksandra Szczygłowska – tytan pracy w obronie. Co ta dziewczyna wyprawiała w defensywie, przechodzi ludzkie pojęcie! Nasza libero wyciągała piłki, które wydawały się niemożliwe do obrony, notując aż 17 skutecznych interwencji. Jej poświęcenie i niesamowity refleks napędzały cały zespół do walki.

Tak wyglądało podium VNL 2025. Włoszki znów ze złotem!
Sukces Polek to zwieńczenie niezwykle emocjonującego turnieju. Warto odnotować, że końcowa klasyfikacja Ligi Narodów siatkarek na samym szczycie wyglądała imponująco. Złoty medal VNL 2025 drugi raz z rzędu zdobyły Włoszki, które w wielkim finale pokonały Brazylię 3:1. Drużyna z Półwyspu Apenińskiego przeszła przez całe rozgrywki jak burza, wygrywając wszystkie 15 spotkań i potwierdzając swoją dominację.
Trener rywalek wiedział, co się święci: "Polska ma ogromne doświadczenie"
Klasę Polek docenił nawet trener rywalek. Ferhat Akbas już przed meczem ostrzegał, że jego zespół czeka piekielnie trudne zadanie. Jego słowa okazały się prorocze i doskonale oddają siłę naszej drużyny w meczach o taką stawkę.
Teraz gramy w Atlas Arenie, a to bardzo trudne miejsce dla rywali. Polska ma ogromne doświadczenie w meczach o brązowy medal.
I to doświadczenie było widać. Spokój w nerwowych chwilach i wsparcie tysięcy gardeł na trybunach poniosły biało-czerwone do upragnionego zwycięstwa.
Internet w fajerwerkach! Kibice w euforii: "Jesteście wielkie!"
Gdy tylko ostatnia piłka dotknęła parkietu, Polska oszalała z radości. Media społecznościowe zalała fala gratulacji i entuzjastycznych komentarzy. Kibice, którzy jeszcze dzień wcześniej nie kryli rozczarowania, teraz nosili siatkarki na rękach.
Korneluk postawiła mur nie do przejścia! 8 bloków, co za występ! Królowa jest tylko jedna!
Po tym laniu z Włoszkami mało kto wierzył, a one pokazały taki charakter! Jestem dumny! To jest właśnie reprezentacja Polski!
Ten ostatni atak Stysiak... nerwy ze stali! Cała Łódź oszalała! Dziękujemy dziewczyny!
To był wieczór pełen wzruszeń i dumy. Reprezentacja Polski po raz kolejny udowodniła, że należy do ścisłej światowej czołówki.