Wypowiedź Szymona Hołowni wzbudziła potężne zaskoczenie wśród widzów i nic dziwnego. Lider Polski 2050 dość niespodziewanie udzielił wywiadu dla Polsat News, a w rozmowie z telewizją wyznał, że proponowano mu wielokrotnie przeprowadzenie zamachu stanu. Chodziło dokładnie o to, aby Hołownia jako marszałek Sejmu odmówił zaprzysiężenia prezydenta Karola Nawrockiego. Szokująca wypowiedź Hołowni wyciekła do internetu.
Szymon Hołownia zabrał głos ws. zamachu stanu
Szymon Hołownia był gościem Polsat News, a w rozmowie z telewizją podzielił się dość zaskakującym przeżyciem. Okazało się, że wielokrotnie proponowano mu przeprowadzenie zamachu stanu. Hołownia miałby w takim scenariuszu odmówić zaprzysiężenia Karola Nawrockiego poprzez na przykład zarządzenie przerwy i przejęcie obowiązków prezydenta.
Wielokrotnie proponowano, czy sugerowano mi, czy byłbym gotowy przeprowadzić zamach stanu. Ale zamachu stanu się ze mną nie zrobi. Jako marszałek Sejmu jestem zobowiązany uszanować wolę większości wyborców.
Nie chciał bezpośrednio ujawnić tego, kto dokładnie go do tego namawiał. Wyjaśnił jednak, że byli to różni politycy i prawnicy i swego czasu ujawni nazwiska. Wyznał także, że posługuje się terminologią "zamach stanu" chociaż w sensie prawnym "prawdopodobnie nie wypełnia prawnych znamion zamachu stanu"
To było testowanie tego, co ja zrobię. Mieliśmy też na ten temat spotkanie w gronie liderów i padło pytanie ze strony pana premiera Tuska: no to panowie, co w obliczu tych różnych informacji robimy? Ja miałem w tej sprawie jednolite zdanie z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i Włodzimierzem Czarzastym i pan premier też nie ciągnął tematu.
Wideo z fragmentem wypowiedzi zostało opublikowane przez "Kanał Zero" w serwisie X.
Szymon Hołownia chce deeskalować konflikt
Marszałek Sejmu wyznał także, że chciałby rozmawiać zarówno z rządem jak i prezydentem.
Myślę, że to jest wielka rzecz, bo zawsze chodziło mi o to, żeby w polityce być w stanie rozmawiać i z jedną Polską i z drugą Polską. Tak chciałbym robić politykę, niezależnie od tych wszystkich plemiennych wezwań i krzyków. Tak będę robił. Będę rozmawiał z premier i z prezydentem elektem, który jest z zupełnie innego obozu.
Dodał także, że jest przekonany o tym, że to Karol Nawrocki wygrał wybory prezydenckie.