Donald Tusk z wnuczkami w stadninie na Kaszubach. Wspomniał, jak zastępował kolegę jako instruktor jazdy konnej

Donald Tusk z wnuczkami w stadninie na Kaszubach. Wspomniał, jak zastępował kolegę jako instruktor jazdy konnej

Donald Tusk z wnuczkami w stadninie na Kaszubach. Wspomniał, jak zastępował kolegę jako instruktor jazdy konnej

instagram.com/donaldtusk/

Donald Tusk spędził ostatnią niedzielę wraz z wnuczkami w stadninie konnej w Jackowie na Kaszubach. Premier zwykle nosił siodło za dziewczynkami i towarzyszył im podczas przejażdżki. Jednak przy okazji rodzinnej wycieczki przypomniało mu się niezbyt przyjemne wspomnienie. Polityk, jak sam twierdzi, skompromitował się po całości, gdy jego kumpel poprosił go o przysługę związaną z końmi.

Reklama

Donald Tusk pokazał słodkie kadry z wnuczkami

Premier RP, Donald Tusk, od czasu do czasu publikuje prywatne zdjęcia z wnuczkami, kiedy spędza z nimi czas. 68-latek chętnie bawi się z dziewczynkami i buduje więź, co widać na poszczególnych fotografiach. Ostatnio było podobnie, kiedy to szef rządu wybrał się do stadniny koni na Kaszubach i towarzyszył krewnym w przejażdżce konno.

Choć on sam nie dosiadł konia, nosił siodło wnuczkom i pilnował ich bezpieczeństwa. Rozkoszne kadry opublikował w sieci. Przy okazji wyjawił swoją największą kompromitację sprzed lat. Poniżej znajduje się tematyczne zdjęcie. Fotografia pochodzi z Instagrama Donalda Tuska.
donald-tusk tryzma siodło dla konia instagram.com/donaldtusk/

Donald Tusk opowiedział o swojej największej kompromitacji z przeszłości

Premier RP przy okazji odwiedzin z wnuczkami w stadninie konnej, przypomniał sobie o niezbyt udanym debiucie w roli instruktora nauki jazdy konnej dla dzieci. Polityk został o to poproszony przez kumpla, którego musiał zastąpić. Mimo że Donald Tusk nigdy nie miał z końmi do czynienia, zgodził się uczyć dzieciaki jazdy konnej. Wyszło źle.

Wszystko przez brak umiejętności, zarówno instruktorskich, jak i samego obycia ze zwierzęciem. Jak sam zainteresowany stwierdził, nigdy wcześniej nie miał do czynienia z końmi, a co dopiero uczyć kogokolwiek jazdy na nich. Jak można przeczytać na jego profilu na Instagramie:

Reklama

45 lat temu, stadnina pod Kwidzynem. Kolega rozchorował się i poprosił mnie, żebym zastąpił go na obozie jeździeckim dla dzieciaków. W roli instruktora! Przez tydzień! Argument, że ja z bliska konia nawet nie widziałem, nie przekonał go. Skończyło się totalną kompromitacją i licznymi stłuczeniami. Na szczęście wnuczki nie oczekują ode mnie instruktażu, noszę za nimi tylko siodła. Niedziela na Kaszubach, Jackowo.

Grunt, że próbował. Jak można zobaczyć na najnowszych zdjęciach, na których pozuje z wnuczkami, ewidentnie widać, że w zeszłą niedzielę poszło mu nienajgorzej.

Donek zabrał wnuczki na konie. Przy okazji wyjawił swoją jeździecką kompromitację sprzed lat. Zdjęcia Donalda Tuska z wnukami
Źródło: instagram.com/donaldtusk/
Reklama
Reklama