Donald Tusk o słowach Andrzeja Dudy o karaniu za zdradę: „Myślałem, że to jest manipulacja”

Donald Tusk o słowach Andrzeja Dudy o karaniu za zdradę: „Myślałem, że to jest manipulacja”

Donald Tusk o słowach Andrzeja Dudy o karaniu za zdradę: „Myślałem, że to jest manipulacja”

instagram.com/donaldtusk; instagram.com/andrzejduda

Premier Donald Tusk nie krył zdumienia, komentując szokującą wypowiedź prezydenta Andrzeja Dudy. Szef rządu, przebywający z wizytą w Rzymie, początkowo był przekonany, że słowa o sędziach to manipulacja. Kiedy jednak upewnił się, że są prawdziwe, postawił prezydentowi druzgocącą diagnozę.

Reklama

Szokujące słowa Dudy

Polityczna burza rozpętała się po wywiadzie, jakiego Andrzej Duda udzielił konserwatywnym mediom internetowym. Słowa te padły w kontekście jego krytyki środowiska sędziowskiego i postulatu przeprowadzenia radykalnego "resetu" w polskim wymiarze sprawiedliwości.

W pewnym momencie prezydent Polski przytoczył słowa "jednego człowieka", które wstrząsnęły opinią publiczną. Stwierdził, że konieczne jest usunięcie części sędziów z zawodu, a następnie zacytował szokującą opinię.

Reklama

Niedawno jeden człowiek powiedział do mnie bardzo brutalnie: "Wie Pan, dlaczego w Polsce jest tyle zdrady i warcholstwa bezczelnego? Ponieważ dawno nikogo nie pow**sz*no za zdradę". To straszne, ale w tych słowach jest prawda.

Te słowa, które można zinterpretować jako poparcie dla przywrócenia kary śmierci za zdradę, wywołały natychmiastową falę komentarzy i oburzenia.

Donald Tusk przemawia instagram.com/donaldtusk

Reklama

Tusk zaniemówił. "Myślałem, że to jest manipulacja"

Reakcja ze strony rządu była błyskawiczna, a najmocniej wybrzmiał głos samego premiera. Donald Tusk, który przebywał na konferencji w Rzymie, nie ukrywał, że kontrowersyjna wypowiedź głowy państwa kompletnie go zaskoczyła. Jak przyznał, początkowo nie mógł uwierzyć, że słowa te są prawdziwe.

Reklama

To było tak niebywałe, że szczerze powiedziawszy, jak zobaczyłem gdzieś w telefonie, to puściłem sobie cały ten wywiad, bo myślałem, że to jest manipulacja

- mówił premier Tusk dziennikarzom. Jego niedowierzanie podkreśla, jak bardzo wypowiedź prezydenta przekroczyła granice dotychczasowego sporu politycznego.

Reklama

Duda nie pozostał dłużny. Przypomniał Tuskowi wiersz o "sznurze i gałęzi"

Andrzej Duda nie czekał długo z odpowiedzią na falę krytyki. Za pośrednictwem portalu X postanowił przypomnieć swoim oponentom, że temat "wiesz*n*a" wcale nie jest mu obcy. Prezydent wbił szpilę bezpośrednio w lidera Koalicji Obywatelskiej.

Reklama

Delikatnie przypominam Państwu z KO i ich medialnym akolitom, kto pierwszy, już jakiś czas temu, mówił o w**szan*u. To Wasz lider a dziś premier Donald Tusk

- napisał prezydent. W ten sposób odniósł się do sytuacji z 2021 roku, kiedy to podczas manifestacji przeciwko "lex TVN", Donald Tusk zacytował fragment wiersza Czesława Miłosza "Który skrzywdziłeś", zawierający słowa: "I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta".

agata-andrzej-duda idą po czerwonym dywanie instagram.com/prezydent_pl/

"Szaleństwo", "dążenie do wojny domowej". Lawina komentarzy

Wypowiedź prezydenta wywołała burzę nie tylko w Pałacu Prezydenckim i Kancelarii Premiera. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski dyplomatycznie, lecz złośliwie, przypomniał prezydentowi na portalu X, że Polska jest związana protokołem znoszącym karę śmierci.

Inni politycy Koalicji Obywatelskiej nie byli tak powściągliwi. Marcin Kierwiński określił słowa Dudy mianem "szaleństwa", a Dariusz Joński poszedł o krok dalej, oskarżając prezydenta i Jarosława Kaczyńskiego o to, że "dążą do wojny domowej". Widać wyraźnie, że ten konflikt polityczny wchodzi w nową, znacznie bardziej niebezpieczną fazę.

Premier bez ogródek: "Kończy w złej kondycji psychicznej"

Gdy Donald Tusk upewnił się, że cytat jest autentyczny, a spór nabrał rumieńców, jego ostateczna odpowiedź była ostra i nie pozostawiała złudzeń. Premier wprost ocenił stan prezydenta, stawiając bardzo mocną tezę na temat jego kondycji.

To, że aż takie myśli przychodzą panu prezydentowi Dudzie do głowy, to świadczy o tym, że w złej kondycji psychicznej kończy swoją prezydenturę. Szkoda

- stwierdził bez ogródek. Premier określił słowa prezydenta jako "bardzo paskudne, wyjątkowo niemądre i niewytłumaczalne", dodając na koniec z nutą żalu:

Wolałbym, żeby prezydent kończył jakoś w lepszym stylu.

Robert Lewandowski przefarbował włosy. Przesłodki z niego blondas
Źródło: instagram.com/_rl9/
Reklama
Reklama