Polityka to nie tylko sztuka kompromisu, ale niekiedy też scena teatralna lub, zdaniem niektórych, istna arena cyrkowa. Choć w nowozelandzkim parlamencie zabrakło kurtyny, a zgromadzona publiczność przybyła w eleganckich garniturach, nie przeszkodziło to tamtejszym politykom w wyrażeniu swojego sprzeciwu. Zrobili to, wykonując taniec haka.
Taniec haka w parlamencie
W Nowej Zelandii pojawił się dość przewidywalny spór w sprawie równouprawnienia. Maorysi, stanowiący istotną część członków tamtejszego parlamentów, zamiast wdawać się w jałowe dyskusje o precedensach prawnych, postawili na błyskawiczną i dość widowiskową odpowiedź.
Podczas posiedzenia parlamentarzyści z partii Maorysów nagle wstali z miejsc, wykonując niecodzienny happening. Inicjatorką parlamentarnego "flash moba" była Hana Rawhiti Maipi-Clarke - 22-letnia posłanka, która notabene niemal od razu została zawieszona. Po chwili dołączyli do niej inni wysłannicy porwani emocjami chwili.
Widząc taniec haka, mężczyzna prowadzący obrady wpadł w konsternację i z lekkim niedowierzaniem wypisanym na twarzy obserwował rozwój wydarzeń.
tiktok.com/@straitstimes
Nowa Zelandia — taniec haka
Kiedy w Polsce zdążyliśmy już przywyknąć do Grzegorza Brauna robiącego zamieszki przy pomocy gaśnicy oraz Ewy Zajączkowskiej-Hernik, która zrobiła aferę w Europarlamencie, w odległej Nowej Zelandii politycy postanowili podnieść poprzeczkę jeszcze wyżej.
Wideo z tańcem haka w nowozelandzkim parlamencie opublikował na YouTube serwis Guardian News, a na TikToku — The Straits Times. Filmik, choć od niedawna krąży po sieci, już stał się viralem.