Marta Kaczyńska dziś jest statyczną kobietą, którą wyróżnia elegancja i świetnie dobrane kroje. Jest prawniczką i pracuje w kancelarii adwokackiej. Doczekała się też trójki dzieci. Nie zawsze jednak była taka ułożona, a jej rodzice mieli z nią pod górkę, kiedy była nastolatką.
Marta Kaczyńska w młodości
Marta Kaczyńska ma dość burzliwe życie prywatne. Doczekała się łącznie trójki dzieci, a także ma już trzeciego męża. Wokół jest związków było swego czasu bardzo głośno. Dziś jest jednak statyczną panią prawnik, która realizuje się zawodowo w kancelarii adwokackiej. Okazuje się jednak, że nie zawsze była grzeczną dziewczynką, a jako nastolatka pokazywała różki, czym dała nieźle w kość swoim rodzicom.
Kaczyńska wydała książkę pt. "Moi rodzice", w której opisała przede wszystkim Marię Kaczyńską i Lecha Kaczyńskiego, skupiła się też na swoim burzliwym okresie w wieku nastoletnim. Próbowała papierosów w wieku zaledwie 12 lat, o czym opowiadała w wywiadzie dla Onetu:
Paliłam to dużo powiedziane, popalałam. Przyłapała mnie sąsiadka i powiedziała mamie. Była zawiedziona, a ja musiałam się tłumaczyć. Od lat już nie palę, nie toleruję papierosów w moim domu.

Kaczyńska eksperymentowała z wizerunkiem
Mało tego, na swoim koncie ma też pewne eksperymenty z wyglądem. Sama przekłuła sobie jedno ucha, a do dziurki zamiast kolczyka, włożyła agrafkę. Tym bardzo zdenerwowała swoją mamę. Maria Kaczyńska była stanowcza i postawiła jej ultimatum:
Mama wtedy zareagowała dość stanowczo. Powiedziała, że albo ją zdejmę, albo nie będziemy jeździć do Sopotu. Mieszkaliśmy wtedy w Warszawie, bo tata był prezesem Najwyższej Izby Kontroli. Weekendy w Sopocie były dla mnie ważne, więc zdjęłam tę agrafkę. Do tej pory żałuję, że przekłułam sobie uszy, oczywiście bez wiedzy mamy, bo najpierw przekłułam jedno ucho, ale jak mama to zobaczyła, to kazała mi przekłuć drugie.
Wyznała w tym samym wywiadzie. Gdyby tego było jednak mało, to na swoim koncie młoda Kaczyńska miała też wycieczkę autostopem bez wiedzy rodziców. Razem z koleżanką wybrały się do miasta i przenocowały u nowo poznanej dziewczyny. Jej rodzice dowiedzieli się o wszystkim, kiedy ta wróciła do domu. Trzeba przyznać, że było z niej niezłe ziółko.