Partia Kukiz'15 w 2021 roku wnioskowała o przegłosowanie ustawy, która nakazywałaby politykom wszystkich partii sumienne rozliczanie się z pieniędzy, umów i stanowisk, jakie zajmują w szeregach publicznych. Tymczasem Państwowa Komisja Wyborcza ma zastrzeżenia co do sprawozdania finansowego partii. Okazuje się, że partia Kukiz'15 nie poinformowała w Biuletynie Informacji Publicznej o umowach i dotacjach, przekraczających 10 tysięcy złotych. To oznacza, że nie zrobili tego, o co sami wnioskowali trzy lata wcześniej.
Paweł Kukiz chciał, by wszyscy rozliczali się z umów i dotacji
Paweł Kukiz, który stworzył partię Kukiz'15, w 2021 roku chciał przegłosować ustawę antykorupcyjną. Dzięki niej osoby, które zostały skazane za przestępstwa korupcyjne, nie będą mogły już nigdy więcej ubiegać się o wygraną w przetargach, które miały finansować pieniądze publiczne.
Oprócz tego polityk chciał, aby wszyscy parlamentarzyści i samorządowcy nie mieli żadnych stanowisk pracowniczych w spółkach Skarbu Państwa. Sam zainteresowany stwierdził, że ta ustawa jest "batem na łapowników i kombinatorów". Teraz jak się okazuje, także na niego samego.
W ostatni poniedziałek Państwowa Komisja Wyborcza przyjęła sprawozdanie finansowe partii Kukiz'15, ale wskazała pewne uchybienia. Okazało się, że klub powiązany z muzykiem nie opublikował w Biuletynie Informacji Publicznej rejestru umów oraz wpłat, których wartość przewyższała 10 tysięcy złotych.

Paweł Kukiz tłumaczy się ze wpadki
Mimo że te potrzebne dane, tak zaciekle bronione przez polityka w ustawie z 2021 roku, zostały opublikowane w internecie, nie ma o nich wzmianki w Biuletynie Informacji Publicznej. Właśnie to jest najważniejszy wykaz, jaki każdy klub musi uzupełnić, o co sam Kukiz zabiegał trzy lata temu.
Sam zainteresowany stwierdził, że nie jest członkiem partii Kukiz'15 i przekierował dziennikarzy portalu "Rzeczpospolita", którzy ujawnili całą sprawę, do posła Jarosława Sachajki. On sam jest przedstawicielem wnioskodawcy ustawy z 2021 roku, która powszechnie jest znana jako Lex Kukiz.
Sachajko w wywiadzie dla portalu Rzeczpospolita powiedział, że zlecił informatykowi uzupełnienie tych informacji i wyjaśnienie sytuacji:
Partia zleciła usługę dotyczącą Biuletynu Informacji Publicznej informatykowi. Zwrócę się do niego o wyjaśnienia
Paweł Kukiz w połowie października poinformował, że wystąpił z szeregów stworzonego przez siebie klubu i założył kolejne ugrupowanie. Jednak działania, mające na celu ukrycie najważniejszych informacji w Biuletynie Informacji Publicznej, miały miejsce, kiedy wspomniany polityk był w zarządzie partii Kukiz'15.