Anna Komorowska przed lata raczej nie eksperymentowała z modą. Była wierna swoim wyborom i stylizacjom, w których czuła się dobrze. Ewidentnie stawiała na wygodę, częściej zakładając spodnie, niż spódnice czy sukienki. W jej kreacjach jest jednak kilka perełek, które można założyć na cmentarz.
Anna Komorowska to mistrzyni nakryć wierzchnich
W listopadzie pogoda lubi zaskakiwać, a więc wybierając się na cmentarz z okazji Wszystkich Świętych, warto mieć pod ręką okrycie wierzchnie, nawet gdy za oknami świeci słońce. Okazuje się, że kilka propozycji od Anny Komorowskiej świetnie sprawdzi się na tę okazję. Zestawia ona bowiem czarne narzutki ze spodniami w tym samym kolorze, uzupełniając całą stylizacja butami na niskim słupku, a także perłami na szyi. W tej stylizacji wyraźnie odznacza się biała bluzka.
Choć Komorowska zaliczała wpadki modowe, długi czarny płaszcz zawsze będzie strzałem w dziesiątkę, jeżeli chodzi o modę cmentarną. Anna Komorowska zestawiła go również z perłami na szyi, a także z błyszczącym, długim szalem. Ponczo nie wychodzi z mody i rzeczywiście warto je mieć w zanadrzu. Była pierwsza dama RP zestawiała czarne, ciepłe, grube ponczo ze spodniami w tym samym kolorze, a także z mokasynami z klamrą. A urozmaiceniem kreacji był oczywiście szal, w białym kolorze.

Elegancja i szyk w wydaniu Komorowskiej
Nieodłącznym elementem niemal każdej stylizacji Komorowskiej były właśnie perły, które rzeczywiście dobrze się prezentują w przypadku eleganckich stylizacji, dodając im szyku. Na pogrzeb Władysława Bartoszewskiego, ówczesna pierwsza dama wskoczyła w ołówkową sukienkę sięgającą za kolano, a na wierzch założyła marynarkę. Oczywiście całość została utrzymana w czarnej kolorystyce.
Wiele osób, wybierając się na cmentarz z okazji Wszystkich Świętych, wybiera również okazałe nakrycia głowy. Anna Komorowska również może okazać się inspiracją w tym przypadku. W jednej ze swoich stylizacji postawiła na sukienkę za kolana, beżowe buty na tzw. kaczuszce, a także czarną marynarkę z białą oblamówką. Uwagę przyciągało jednak właśnie nakrycie głowy. Był to duży, fantazyjny kapelusz.