Jarosław Kaczyński według informatorów WP jest wściekły na Mateusza Morawieckiego za sprzeciw wobec połączenia z Suwerenną Polską

Jarosław Kaczyński według informatorów WP jest wściekły na Mateusza Morawieckiego za sprzeciw wobec połączenia z Suwerenną Polską

Jarosław Kaczyński według informatorów WP jest wściekły na Mateusza Morawieckiego za sprzeciw wobec połączenia z Suwerenną Polską

Pawel Wodzynski/East News ; Andrzej Iwańczuk Reporter East News

Jarosławowi Kaczyńskiemu bardzo zależy, aby złączyć się z Suwerenną Polską, co może pomóc mu wygrać następne wybory. Jednak w kuluarach mówi się, że ludzie Morawieckiego włącznie z nim samym wysłali sygnał 75-latkowi, który jednoznacznie sprzeciwia się tej decyzji. To rozsierdziło kociarza, który czuje, że Morawiecki wymyka mu się z rąk i może doprowadzić do buntu i "rozsadzenia partii".

Reklama

Dymy w obozie Jarosława Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński ma same złe emocje w sobie, jeśli chodzi o Mateusza Morawieckiego, którego sam jeszcze kilka lat temu piastował na urząd premiera kraju. Wzajemne uwielbienie już się skończyło. O tym, że między panami nie ma chemii, plotkowano od dawna.

Ostatnio informatorzy Wirtualnej Polski, którzy są blisko obu polityków, anonimowo wypowiedzieli się dla portalu na ten temat. Według nich Jarosław Kaczyński jest wściekły na Morawieckiego, ponieważ Michał Dworczyk, który był szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, sprzeciwił się 75-latkowi, aby połączyć Suwerenną Polskę i Prawo i Sprawiedliwość.
jaroslaw-kaczynski-mateusz-morawiecki idą Mateusz Grochocki/East News
Mężczyzna nie tylko sprzeciwił się Kaczyńskiemu, ale wypowiedział się na ten temat otwarcie na łamach kanału informacyjnego TVN24. Dworczyk docenił niektórych polityków, ale innych zganił w słowach:

Z jednej strony jest bardzo dużo wartościowych ludzi (...) z drugiej strony w kierownictwie jest sporo osób, które są cyniczne, radykalne i nastawione na swój indywidualny albo partyjny interes polityczny.

Nietrudno domyślić się, o kogo chodziło Dworczykowi. Co ciekawe, prezes Kaczyński za te słowa obwinił samego zainteresowanego, czyli Dworczyka, ale Morawieckiego właśnie.
Mateusz Morawiecki idący za zdenerowanym Jarosławem Kaczyńskim Wojtalewicz Jarosław/AKPA

Jarek Kaczyński oskarża Matusza Morawieckiego o sabotaż i brak lojalności

Mimo że powyższe słowa powiedział Dworczyk, oberwało się Morawieckiemu. Jarosław Kaczyński wprost stwierdził, że to brak posłuszeństwa byłego premiera i jego ludzi wobec kociarza. Ponadto sądzi, że ludzie Morawieckiego jeszcze w ubiegłym tygodniu zasygnalizowali, że Ci będą protestowali przeciw połączeniu obu partii.

Jak można przeczytać na portalu Wirtualna Polska:

Reklama

Jarek oskarża Matusza o sabotaż i brak lojalności. (...) Jest wściekły na Morawieckiego. Prezes doskonale wie, że to jest akcja jego ludzi, którzy już przed weekendem wysyłali sygnał, że będą protestowali. Prezes dał im jasno do zrozumienia, że wszystko jest postanowione.

Kaczyński miał rozmawiać ze swoimi politykami regionalnymi o połączeniu się obu klubów jeszcze w poprzednim tygodniu. Z kolei ludzie Morawieckiego właśnie mniej więcej w tym samym czasie mieli wysłać sygnał bratu Lecha Kaczyńskiego o tym, że sprzeciwiają się jego idei.
Marcin Horala, Jaroslaw Kaczynski, Mateusz Morawiecki siedzą Andrzej Iwanczuk/REPORTER/ East News

Anonimowi informatorzy Wirtualnej Polski zapowiadają, że Kaczyński zareaguje na ten przejaw niesubordynacji względem Morawieckiego i jego najbliższych współpracowników.

Reklama

Wiemy, kto stoi za próbą wywrócenia umowy, która właściwie jest już dograna. (...) Prezes PiS jasno sugerował, że nie będzie zgody na rozbijanie jedności prawicy i że będzie na to reagował. Jeśli szarża ludzi Morawieckiego się nie zakończy, to spodziewam się zdecydowanej reakcji

Poza tym padają sugestie, jakoby Morawiecki będzie chciał zrobić na złość Kaczyńskiemu. Wszystko przez to, że nie ma szansy zostać prezesem partii, mimo że oficjalnie powiedział, że chce nim być. Poza tym Kaczyński nie wybrał go na prezydenta:

Reklama

Ludzie Morawieckiego sugerują, że mogą wywrócić kongres, zaczynają fikać, straszą, że będą próbowali zablokować większość. To oznaczałoby, że de facto szykują bunt, rozsadzają partię. To wywoła wściekłość

Dodatkowo najbliższe osoby z pracy Mateusza Morawieckiego nie mogą zrozumieć, dlaczego ich prezes Jarosław Kaczyński stawia na Patryka Jakiego i Zbigniewa Ziobrę, a nie na doświadczonego i sprawdzonego Morawieckiego:

Reklama

Ludzie Mateusza Morawieckiego rzeczywiście nie mogą zrozumieć, dlaczego prezes PiS stawia na Zbigniewa Ziobrę i Patryka Jakiego, a nie na byłego premiera, który długo wierzył, że ma wyjątkowo dobre relacje z prezesem PiS

Oliwy do ognia dolewa sam Michał Dworczyk, który w rozmowie z dziennikarzem TVN24 wprost powiedział, co sądzi na temat Zbigniewa Ziobry. Nazwał go cynikiem, który gra na siebie:

Jeżeli pan minister Zbigniew Ziobro może powiedzieć o premierze Morawieckim, że "w polityce nie można być miękiszonem", to ja mogę powiedzieć o panu ministrze Ziobro, że w polityce — za przeproszeniem — nie można być wyrachowanym cynikiem, grającym wyłącznie na siebie

Mimo to według anonimowych informatorów Wirtualnej Polski połączenie PiS-u i Suwerennej Polski jest już przesądzone.

Jarek chce wystawić "cichego kandydata" do gry o tron. Milcząca Agata pasuje idealnie [memy].
Źródło: instagram.com/make_life_harder
Reklama
Reklama