Jarosław Kaczyński może stanąć przed sądem za uderzenie aktywisty Zbigniewa Komosy na miesięcznicy smoleńskiej

Jarosław Kaczyński może stanąć przed sądem za uderzenie aktywisty Zbigniewa Komosy na miesięcznicy smoleńskiej

Jarosław Kaczyński może stanąć przed sądem za uderzenie aktywisty Zbigniewa Komosy na miesięcznicy smoleńskiej

ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER East News

Jarosław Kaczyński może pójść do więzienia lub otrzymać karę grzywny za to, że polityk dwukrotnie uderzył aktywistę Zbigniewa Komosę. Kłopoty prezesa PiS-u zwiększają się po tym, jak poszkodowany postanowił złożyć zawiadomienie do sądu o naruszeniu nietykalności cielesnej. Jednak specjalne organy mogą też odstąpić od wymierzenia kary 75-latkowi, jeśli poszkodowany odpowiedział mu tym samym lub zaczął zaczepiać seniora z kotem swoim wyzywającym zachowaniem.

Reklama

Jaruś Kaczyński stanie przed sądem

Jarosław Kaczyński może odpowiedzieć za swe zachowanie podczas niedawnej miesięcznicy smoleńskiej. Kilka dni temu, a dokładniej 10 września 2024 roku, powstała draka podczas miesięcznicy. Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz byli w centrum zadymy, kiedy to pierwszy z nich wdał się w konflikt z aktywistą Zbigniewem Komosą. Senior z kotem dwukrotnie uderzył mężczyznę.

Sam poszkodowany wprost przyznał, że Kaczyński nie tylko próbował odebrać mu mikrofon, ale też go uderzył:

Reklama

Uderzył mnie dwa razy w twarz, trzeci cios nie doszedł. Pierw próbował zabrać mi mikrofon, przez który odpowiadałem na kłamstwa, wypowiedziane przed chwilą przez niego na konferencji prasowej, zorganizowanej pod schodami smoleńskimi

Mimo to Jarosław Kaczyński nie żałuje dymów na miesięcznicy. Jednak za niedługo może zmienić swoje zdanie na ten temat, ponieważ poszkodowany wraz ze swoim adwokatem postanowił złożyć sprawę do sądu o naruszenie nietykalności cielesnej.

Jarosław Kaczyński w płaszczu, wieniec Adam Burakowski/REPORTER/ east News

Reklama

Prawdopodobny wyrok w sprawie Jarosława Kaczyńskiego

Jarosław Kaczyński teraz może mieć spore kłopoty prawne. Prezes Prawa i Sprawiedliwości może otrzymać karę grzywny, a nawet rok więzienia. Wszystko jest zależne od wyroku sądu, choć art. 217, par. 1, Kodeksu karnego "mówi", że:

Reklama

Kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Jednak może się okazać, że Kaczyński wcale nie poniesie konsekwencji swoich czynów. Wszystko przez to, że jeśli sąd stwierdzi, że poszkodowany odpowiedział tym samym lub podobnym czynem Jarosławowi Kaczyńskiemu, lub jeśli aktywista Zbigniew Komosa został pobity, ponieważ on sam jako pierwszy zaczął zachowywać się wyzywająco względem polityka, sprawa może zostać umorzona.

Reklama

Czas pokaże, jak sąd zinterpretuje całą sprawę i jak ostatecznie to wszystko się zakończy.

Reklama

Jarosław Kaczyński nie żałuje dymów na miesięcznicy. "Nie żałuję niczego" [zdjęcia]
Źródło: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/ East News
Reklama
Reklama