Donald Tusk dość nieoczekiwanie podpisał dokument dotyczący nominacji dla neosędziego, który został wytypowany przez prezydenta Andrzeja Dudy. Podczas, gdy wszyscy myśleli, że doszło do jakiegoś tajemnego porozumienia między Dudą a Tuskiem, szybko okazało się, że prawda jest inna, a Donek podpisał dokument przez zwykły błąd, bo go nie przeczytał.
Donald Tusk popełnił błąd
Premier Donald Tusk dość nieoczekiwanie podpisał decyzję prezydenta o wybranie sędziego Krzysztofa Andrzeja Wesołowskiego na przewodniczącego zgromadzenia sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego dokonującego wyboru kandydatów na stanowisko prezesa Izby Cywilnej. Warto w tym przypadku zauważyć, że wybór ten został skrytykowany przez innych sędziów i wzbudził mnóstwo kontrowersji.
Premier Tusk postanowił wytłumaczyć się ze swojej decyzji w czasie konferencji prasowej. Okazało się, że podpisał dokument przez przypadek.
Nie będę owijał w bawełnę. Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, nastąpił błąd. Jak państwo się orientujecie, zadaniem premiera jest podpisywanie także setek dokumentów, czasami kilkadziesiąt dziennie i one się dzielą na dokumenty bardziej techniczne i bardziej merytoryczne. Urzędnik odpowiedzialny za przygotowanie do podpisywania nie dostrzegł polityczności dokumentu, który stanowił o nominacji na neosędziego przez prezydenta, która wymagała mojej kontrasygnaty i doszło do sytuacji, do której nie powinno dojść.
Tusk ujawnił również, że nie będzie układać się z Andrzejem Dudą.
Po ludzku, bardzo proszę, by nie spekulować o politycznych układach w tej sprawie.

Donald Tusk popełnił błąd - internauci zareagowali memami
Na znamienny błąd Donalda Tuska zareagowali internauci, którzy stworzyli zabawne memy na temat premiera. Fani żartują z Prezesa Rady Ministrów, mówiąc, że teraz ksywa "długopis" należy się Tuskowi.
Inni natomiast robią przeróbki Dudy i Tuska, łącząc ich twarze i dodając do tego akt podpisywania dokumentu.