Daniel Obajtek w miniony poniedziałek otworzył swoje biuro w Rzeszowie, gdzie otrzymał największe poparcie. Na to wydarzenie zaprosił wielu regionalnych polityków PiS-u, ale też księdza, który modlił się wraz z przybyłymi. Co ciekawe, sam Obajtek nawiązał do pielgrzymki, tłumacząc, że został poproszony o zainaugurowanie jej wraz z pielgrzymami.
Daniel Obajtek ma nowe biuro w Rzeszowie
Daniel Obajtek to bardzo obrotny człowiek. W zeszłą niedzielę wraz z innymi Daniel Obajtek poszedł na pielgrzymkę, ale szybko z niej wrócił, bo już w poniedziałek rano polityk oficjalnie otworzył swoje biuro poselskie w Rzeszowie, czyli stolicy Podkarpacia, gdzie uzyskał największe poparcie ludności.
Były wójt Pcimia z przytupem rozpoczął swoją politykę w Rzeszowie. Nie tylko otworzył biuro w mieście, ale też zaprosił księdza Piotra Potyrałę, który jest jednocześnie dyrektorem Caritas Diecezji Rzeszowskiej, jak na PiS przystało. Zresztą owy ksiądz wręczył Obajtkowi prezent w postaci obrazu Jana Pawła II, mówiąc o swoim podarku i będąc cytowanym przez portal Nowiny24:
Bez Boga, to ani do wroga
Podczas uroczystości nastąpiło nie tylko oficjalne otwarcie biura, modlitwy i pozowanie dla fotoreporterów, ale też sam Obajtek odpowiedział na kilka pytań. Jedno z nich dotyczyło opieszałości, dlaczego tak późno po wyborach zostało otworzone biuro. Polityk odpowiedział, że ma to związek z tym, że obowiązki przejął po 16 lipca:
Obowiązki europosła przyjęliśmy po 16 lipca

Biuro Obajtka w Rzeszowie
Miejsce ma dwa pokoje. W jednym stoi jego wielkie biurko, a w drugim stół i krzesła. Jest też ważne narzędzie pracy urzędnika, czyli ekspress do kawy, choć mężczyzna twierdzi, że ma służyć głównie petentom:
Kawa nie jest najważniejsza. Jest przede wszystkim dla petentów
Jak wielu, tak i były prezes Orlenu zarzekał się, że nie będzie posłem widmo w Rzeszowie. Mimo że nie było go w ostatnim czasie zbyt często w stolicy Podkarpacia, teraz ma to się zmienić.
Będę częściej w Rzeszowie, to stolica województwa w związku z czym, to jest pierwsze biuro, które otwieram. (...) Teraz nie siedzę na urlopie, tylko jestem na Podkarpaciu. Jeżdżę po terenie i będę się starał maksymalnie wykorzystać ten czas. W sierpniu będę tutaj paręnaście razy, ale we wrześniu też planuję być. W weekendy i w tygodniu, ale głównie w piątek, bo mam dobre połączenie. Nie będę żadnym posłem widmo
Oprócz obrazu papieża, Daniel Obajtek dostał lampę naftową. Ten niezwykły podarek otrzymał od marszałka woj. podkarpackiego Władysława Ortyla, który argumentował swój pomysł na prezent:
To lampa naftowa. Pierwowzór wymyślił nasz rodak, syn tej ziemi, Ignacy Łukasiewicz. Można powiedzieć, że gdyby nie było tego wynalazku, to Orlenu, by nie było.
Przy okazji wyjaśnił, dlaczego w eleganckich butach pozował przy wyruszeniu pielgrzymki. Okazało się, że w jego planach było wyłącznie uczestnictwo w mszy tuż przed wyruszeniem pielgrzymów, a w ostatniej chwili poproszono go, aby przeszedł pierwszy kilometr wraz z nimi:
Byłem nastawiony na mszę św., a od dzieciństwa mam wkodowane, że idzie się na nią w odpowiednim stroju. A że poproszono mnie, abym odprowadził pielgrzymkę parę metrów, więc jaki był problem, skoro uszedłem kilometr, czy półtora?
Biuro poselskie w Rzeszowie ma być czynne od 8 do 16 we wszystkie dni robocze.