Nie żyje sanitariuszka Basia. Barbara Janina Sowa zmarła nad ranem 1 sierpnia w wieku 106 lat. Była najstarszą uczestniczką Powstania Warszawskiego. Gdy rozpoczęła się ta dziejowa zawierucha, "Basia" miała 26 lat, a całym jej dobytkiem była jedna letnia sukienka. Siostra uszyła jej fartuch sanitariuszki z obrusów znalezionych w piwnicy.
Nie żyje Barbara Janina Sowa ps. Basia
1 sierpnia media obiegła wiadomość, że zmarła Barbara Janina Sowa ps. "Basia". Informacja o śmierci najstarszej uczestniczki Powstania Warszawskiego pojawiła się na portalu X we wpisie kampanii BohaterON:
Dziś nad ranem, w 80. rocznicę Powstania Warszawskiego odeszła na wieczną wartę najstarsza (106 lat) uczestniczka Powstania Warszawskiego - Barbara Sowa ps. Basia.
- podano. Barbara Sowa niedawno obchodziła 106. urodziny. W 2018 roku została odznaczona Orderem Odrodzenia Polski. Jej poświęcenie sprawie doceniono także innymi odznaczeniami: Odznaką Weterana Walk o Niepodległość, Krzyżem Armii Krajowej, Warszawskim Krzyżem Powstańczym oraz Odznaką Pamiątkową Akcji "Burza".

Barbara Sowa była sanitariuszką
Barbara Sowa ps. Basia wywodziła się z rodziny o tradycjach patriotycznych. Jej ojciec był działaczem politycznym. Matka pracowała w NBP, znała niemiecki i rosyjski, dzięki temu uratowała podczas wojny wielu ludzi. W 1940 roku "Baśka" wstąpiła do AK. Miała także siostrę Zofię, wrażliwszą od Basi. Wzajemnie sobie pomagały.
W momencie wybuchu powstania Barbara była 26-letnią dziewczyną. Miała tylko to, co nosiła na sobie - jedną letnią sukienkę. Jak relacjonowała po latach w wywiadzie z portalem "1944.pl":
Podczas Powstania ja w ogóle nie byłam ubrana, bo ja nic nie miałam. Miałam letnią sukienkę. Letnią sukienkę i dopiero moja siostra Zosia, która trochę umiała szyć, poszyła nam z obrusów, które moja mamusia przyniosła z piwnic – uszyła nam fartuchy białe, pielęgniarskie. I w tym przeżyliśmy.
- wspominała Powstanie "Baśka" w 2017 roku. Nazwisko "Sowa" przejęła od męża, za którego wyszła w 1946 roku.
Podczas okupacji Basia uczestniczyła w kursach pielęgniarskich i tajnych praktykach w Szpitalu Dzieciątka Jezus. Na początku powstania prowadziła także tymczasowy, prowizoryczny lazaret dla chorych i rannych. Mieścił się on w piwnicach domu przy Barskiej 5.
Od 2-3 sierpnia działała na terenie tzw. Reduty Kaliskiej współorganizując tymczasowy szpital w piwnicach zdobytego gmachu Polskiego Monopolu Tytoniowego przy ul. Kaliskiej 1, sanitariuszka pod kierunkiem dr. Janiny Bachańskiej - Kuźniecow i dr. Anatola Kuźniecowa. W kolejnych dniach wobec nieustającego ostrzału szpitala powstańczego, który znalazł się w samym centrum zaciętych walk, wraz z sanitariuszkami "Romą" i "Marysią" ewakuowały rannych ze szpitala w Monopolu do mieszkań prywatnych przy ul. Jotejki 6 i 8. Transportowała także opatrunki i leki.
- czytamy w jej biogramie zamieszczonym na stronach Muzeum Powstania Warszawskiego.
Cześć jej pamięci i cześć pamięci pozostałych bohaterów Powstania.