Jaro i Mati mają kłopoty. Prokuratura dostanie 12 powiadomień o machlojkach kopertowych

Jaro i Mati mają kłopoty. Prokuratura dostanie 12 powiadomień o machlojkach kopertowych

Jaro i Mati mają kłopoty. Prokuratura dostanie 12 powiadomień o machlojkach kopertowych

Mateusz Grochocki/East News

Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki i ich świta może wreszcie odpowiedzieć za totalne fiasko z wyborami kopertowymi, jakie miały nastąpić w 2020 roku. Komisja śledcza, sprawdzająca tę aferę, złoży do prokuratury 12 zawiadomień na polityków PiS-u i ich popleczników, którzy brali udział w przygotowaniu wyborów kopertowych.

Reklama

Jaro Kaczyński i Mati Morawiecki mają kłopoty. Prokuratura dostanie 12 powiadomień o machlojkach kopertowych

Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki i ich świta mają kłopoty. Wszystko przez wybory kopertowe, do których nie doszło, a które pochłonęły miliony polskich złotych z naszych podatków.

Komisja śledcza ds. wyborów korespondencyjnych zbadała sprawę i postanowiła powiadomić prokuraturę o 12 przestępstwach, jakich dopuścili się poplecznicy Jareczka Kaczyńskiego, zresztą jego samego też.
Jarosław Kaczyński w okularach i garniturze Pawel Wodzynski/East News
Prokuratura zajmie się nie tylko prezesem Kaczyńskim, czy byłym premierem, ale też byłym szefem MSWiA Mariuszem Kamińskim. Poza tym za swe czyny będą odpowiadać także były szef Ministerstwa Aktywów Państwowych Jacek Sasin i wiceszefowie tego resortu Tomasz Szczegielniak i Artur Sobonia. Poza tym ręka sprawiedliwości nie ominie szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michała Dworczyka, a także marszałka Sejmu IX kadencji Elżbietę Witek.
Zamyślona Elżbeta Witek podczas posiedzenia sejmu Pawel Wodzynski/East News
Zresztą nie tylko oni mają się czego obawiać. Prokuratura prześwietli także byłych członków zarządu Poczty Polskiej: Grzegorza Kurdziela, Andrzeja Bodzionego, Tomasza Cicirko, Tomasza Zdzikota, Pawła Przychodzienia i Tomasza Janka. Byli członkowie zarządu Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych też będą sprawdzani przez prokuraturę. Mowa tutaj o Macieju Biernacie, Tomaszu Sztandze i Piotrze Ciompy.

Kontrowersyjne wybory kopertowe

W 2020 roku podczas pandemii koronawirusa miały odbyć się wybory prezydenckie. Postanowiono przeprowadzić wybory korespondencyjne, a nie tradycyjne, co przegłosowali politycy PiS. Jednak sam prezydent nie mógł podpisać tej ustawy, aby mogła ona wejść w życie. Mimo to w tym samym czasie Prawo i Sprawiedliwość, będące u szczytu władzy, zażądało otrzymania od samorządów danych wyborców, w tym ich numerów PESEL.

Reklama

Poza tym wyciekł wzór karty wyborczej, na którym były nie tylko dane kandydatów, ubiegających się o stołek prezydencki, ale też miały tam się znaleźć dane wyborców. Dokumenty te powinny być ściśle chronione, a tak się nie stało. Mało tego, za to całe fiasko, zapłaciliśmy z naszych podatków 88 milionów złotych.

Maria od Lecha miała wyśmienity styl. Było elegancko i z pazurem. Przypominamy jej najlepsze stylizacje
Źródło: MICHAL ROZBICKI/East News
Reklama
Reklama