Jarosław Kaczyński zagalopował się i stwierdził, że będzie mówić innym, kto ma wolność słowa w Polsce, a kto nie. Ostatnio na korytarzu sejmowym stwierdził, że 12-latka nie ma prawa głosu. Sytuacja dotyczyła wyjaśnień politycznych na temat przerywania ciąży. Bezdzietny polityk stwierdził, że ten temat nie jest dla 12-letniej Sary i kazał jej odejść.
Jarosław Kaczyński o wolności słowa
Prezes Prawa i Sprawiedliwości na korytarzu sejmowym tłumaczył dziennikarzom, dlaczego Prezydent, Andrzej Duda, nie podpisze ustawy, która miałaby załagodzić kary za przerwanie ciąży. W tym momencie podeszła do niego młoda reporterka, która się z nim przywitała. Kiedy Jarosław Kaczyński ją zobaczył, powiedział, że omawiane przez niego sprawy nie są przeznaczone dla dzieci i nakazał odejść niepełnoletniej Sarze. Ta broniła się, że ma 12 lat i wolność słowa. To właśnie wtedy bezdzietny Kaczyński wypalił, że:
Ale wolność słowa nie jest dla dzieci, naprawdę odejdź
Jego słowa odbiły się szerokim echem w mediach i wywołały oburzenie w kraju. Poniżej znajduje się tematyczne nagranie. Pochodzi ono z serwisu X, a udostępnił je program "Szkło kontaktowe" TVN24.
Sara Małecka-Trzaskoś jest najmłodszą dziennikarką w sejmie
Perspektywa Sary to konto na Tik-Toku, gdzie młoda reporterka przeprowadza wywiady z różnymi politykami. Nastolatka rozmawiała już nie tylko z Krzysztofem Bosakiem, ale też Romanem Giertychem, Grzegorzem Braunem, Szymonem Hołownią, a nawet Katarzyną Lubnauer. Krótkie fragmenty z tych wywiadów, wrzuca do sieci.

Jej konto obserwuje pond 7 tysięcy użytkowników, a publikowane przez nią materiały zostały polubione ponad 162 tysiące razy. Co ciekawe, Sara Małecka-Trzaskoś jest najmłodszą dziennikarką, która dostała pozwolenie na pracę w sejmie.