Don Orleone zagościł na komisji ds. afery wizowej. Były prezes Orlenu miał problem z wymówieniem obcych nazwisk. Sieć obiegło wideo z jego łamańcem językowym.
Daniel Obajtek łamie sobie język na obcych nazwiskach podczas komisji ds. afery wizowej [wideo]
Daniel Obajtek we wtorek 9 lipca w końcu zaszczycił swoją osobą komisję ds. afery wizowej. Byłemu prezesowi Orlenu troszkę się zeszło, zanim na nią trafił, bo zareagował dopiero na czwarte wezwanie na komisję, ale chyba było warto, bo dał widzom niezłe widowisko: Daniel Obajtek chojrakował na komisji. Aleksandra Leo wypomniała mu sztuczne zęby za nasze siano [wideo].
Członkowie komisji od początku zapowiadali, że będą pytać Daniela Obajtka o zatrudnianie obcokrajowców przy inwestycji Orlenu - Olefiny III. To dlatego 48-latek miał czas dobrze się przygotować. Jednak nie wszystko poszło zgodnie z jego planem.
Obajtek w sieci zasłynął przede wszystkim z tego, że napisał sobie ściągę na swoich notatkach, jak należy jak należy wymawiać angielskie nazwy firm: "Kąsaltig Grub" i "Ernst Jank" (międzynarodową korporację prawniczą Ernst&Young oraz Boston Consulting Group, amerykańską międzynarodową firmę konsultingową): Wyciekły notatki Daniela Obajtka z komisji. Odkryliśmy, co sobie wydrukował [zdjęcia].

Okazuje się, że to nie były jedyne problemy z obcymi językami, które spotkały biednego świadka.
Daniel Obajtek miał także problem z wymówieniem nazwiska prezesa Hyundaia. W związku z tym na komisji doszło do zabawnego przejęzyczenia. Wszystko się nagrało. Wideo z przejęzyczenia Daniela Obajtka umieścił na X (dawnym Twitterze), Grzegorz Kot.
Daniel Obajtek — prezes Hyundaia [wideo]
Problem w tym, że Daniel Obajtek jako świadek sam złożył do komisji wniosek dotyczący prezesa Hyundaia, jednak nie umiał wymówić jego imienia i nazwiska.
Przypominam tylko, że świadek złożył wniosek, prosiłbym o sprostowanie, kogo on dotyczy
- mówił członek komisji i zmusił Obajtka do językowego łamańca.
Daniel Obajtek w tym wypadku również musiał podeprzeć się swoimi ściągami i czytał ze swoich notatek.
Dotyczy to pana prezesa Hyundaia, a dokładnie ze względu na nazwiska, które są w języku trudne... Tylko i wyłącznie z panem prezesem
- mówił.
Grzegorz Kot umieścił na X także cały kontekst tej językowo - łamańcowej rozmowy.
Daniel Obajtek już wcześniej rozbawił sieć swoją językową wpadką.