Ryszard Petru zgłosił nowy projekt zmian w składce zdrowotnej, który sprawia, że zyskają przede wszystkim osoby najlepiej zarabiające. Petru chce bowiem, żeby składka zdrowotna miała formę ryczałtu. Jeden z tabloidów przeprowadził dokładne wyliczenia, z których wynika, że zyskają najbogatsi, a stracą najbiedniejsi.
Nowy projekt składki zdrowotnej Ryszarda Petru
Ryszard Petru przejdzie do historii polskiej polityki jako ten, który stwierdził, że jest sześciu Króli. Teraz znowu będzie o nim głośno. W rozmowie z Radiem Zet Petru ujawnił, że jego partia składa projekt ustawy dotyczący obniżenia składki zdrowotnej dla pracowników i pracodawców.
W wyniku Polskiego Ładu składka zdrowotna średnio wzrosła o 70 proc. O tyle mamy szansę zyskać, jeśli obniżymy składkę. Ten projekt ma szansę utorować drogę do obniżki składki zdrowotnej dla pracowników i przedsiębiorców. Będziemy o nim mówić na konferencji prasowej.

Najbiedniejsi stracą na pomyśle Ryszarda Petru
Ryszard Petru bez dwóch zdań nie idzie drogą Janosika lub Robin Hooda. Oni zabierali bogatym, a dawali biednym. U polityka jest odwrotnie, bo jak obliczył "Fakt", w efekcie nowego projektu, zyskają bogaci, a stracą przede wszystkim najbiedniejsi emeryci. Wszystko za sprawą ryczałtowej składki zdrowotnej. "Fakt" przypomina, że założenie ustawy jest następujące: "osoby mające przychody do 85 tys. zł rocznie płaciłyby na zdrowie 300 zł miesięcznie, przy przychodach od 85 tys. zł do 300 tys. zł – 525 zł miesięcznie. Powyżej 300 tys. zł składka wyniosłaby 700 zł".
Na pewno więcej w kieszeni zostałoby posłom i senatorom, więc m.in. samemu Petru. Dziś z ich uposażenia płacą ok. 995 zł składki miesięcznie. Gdyby przepisy zaproponowane przez Trzecią Drogę weszły w życie od 2025 r., od styczniowej wypłaty zapłaciliby już tylko 525 zł. Za to mniej w portfelu miałyby np. osoby z minimalną emeryturą. Dziś od takiego niskiego świadczenia składka wynosi 160 zł i 29 gr miesięcznie. Po zmianie, która miałaby wejść w życie 1 stycznia, będzie to 300 zł. Czyli w portfelu takiego emeryta byłoby o prawie 140 zł miesięcznie mniej.
Z wyliczeń gazety jasno więc wynika, że przez zmiany proponowane przez Ryszarda Petru stracą ci, których "pensja na rękę" wynosi do 3 tysięcy złotych miesięcznie.
Ryszard Petru bardzo zmienił się na przełomie lat.