Beata Szydło wdała się w potyczkę polityczną przed wyborami do Europarlamentu po tym, jak Marcin Mastalerek nazwał "obrzydliwym" poparcie Jacka Kurskiego przez byłą premier Polski. Kobieta postanowiła napisać na Twitterze, że szef gabinetu prezydenta nie będzie jej mówił, kogo ma popierać, lecz powinien zająć się swoimi emocjami. Marcin Mastalerek nie pozostał jej dłużny.
Marcin Mastalerek punktuje Beatę Szydło za poparcie Jacka Kurskiego
Szykuje się istna opera mydlana w polityce. Spór między Beatą Szydło a Marcinem Mastalerkiem zaognił się na dobre. Najpierw Jacek Kurski, który wcześniej był prezesem Telewizji Publicznej, a później stał się politykiem i kandydatem do Europarlamentu, opublikował nagranie. Na początku wideo możemy zobaczyć Beatę Szydło podczas pracy, a później sama zainteresowana udziela mu poparcia i mówi, że gdyby była mieszkanką Mazowsza, to oddałaby na niego głos.
Wideo jest podpisane:
Dziękuję Beato,
dziękuję Pani Premier!
To właśnie to nagranie zostało wykorzystane przez Marcina Mastalerka, który zrobił screen z nagrania, na którym s widać napisy i samą Szydło, która mówi, że oddałaby głos na Kurskiego. Ta grafika została podpisana przez Szefa Gabinetu Prezydenta Polski jednym słowem i emotką:
Obrzydliwe
Można też zobaczyć zieloną emotkę, która powstrzymuje się przed wymiotami. Post ten został przypięty na profilu Marcina Mastalerka na Twitterze (teraz w serwisie "X"), przez co dotarł do sporej ilości osób, w tym do samej zainteresowanej, która się zdenerwowała. Dała temu upust w kolejnym wpisie.

Beata Szydło dosoliła Marcinowi Mastalerkowi
Zdenerwowana Beata Szydło postanowiła odpowiedzieć na poprzednią grafikę Marcinowi Mastalerkowi i napisała, że on nie będzie wpływał na to, kogo popiera i radzi, aby zajął się swoimi emocjami:
Marcin Mastalerek nie będzie mi dyktować, kogo mam popierać. I niech sobie sam radzi ze swoimi emocjami, a nie próbuje mieszać w kampanii Zjednoczonej Prawicy
Mężczyzna nie pozostał jej dłużny, jego kolejny wpis ma tę oto treść:
9 czerwca okaże się czy Beata Szydło będzie dyktowała mieszkańcom Mazowsza kogo mają popierać. Jestem szczerze ciekaw.
A co do mieszania w kampanii, to jako Wiceprezes PiSu, nie powinna się martwić o moje emocje ale o emocje dziewięciu innych kandydatów PiS z Mazowsza
Poniżej tematyczny post.
Jak na razie konflikt został uśpiony, gdyż w następnym wpisie Beata Szydło skupiła się nie na potyczkach politycznych, tylko na relacji z kolejnych podróżach po kraju. Oby poszło jej lepiej, niż w górach, bo Beata Szydło by się podlizać, pojechała na Podhale, a na sali świeciły pustki na dużą skalę.