Niedawno informowaliśmy Was o tym, że Tadeusz Rydzyk stracił aż 100 tysięcy złotych dotacji za swoje dziwne żądania. Mianowicie, słynny ksiądz wymagał od studentów specjalnego zaświadczenia. Po zwrot pieniędzy z dotacji upomniała się minister funduszy i polityki regionalnej. Okazuje się, że rektor Akademii Kultury Społecznej i Medialnej, jak i sam Ojciec Rydzyk nawet nie myślą, żeby oddać te pieniądze. Za to rzucają w eter poważnymi hasłami o dyskryminacji uczelni!
Ojciec Rydzyk żąda od studentów dziwnych zaświadczeń
Katarzyna Pełczyńska, aktualna minister funduszy i polityki regionalnej oficjalnie poinformowała za pośrednictwem platformy X, że słynny ksiądz musi zwrócić dofinansowanie na utworzenie kierunku Informatyka medialna. Jak sama określiła, naruszenie było kuriozalne.
Ksiądz Tadeusz Rydzyk uważa, że koniecznym warunkiem, aby dostąpić zaszczytu studiowania na toruńskiej uczelni jest posiadanie zaświadczenia od proboszcza. Czyli wygląda na to, że tylko „święci” mogą ujrzeć oblicze Tadeusza Rydzyka, a ci, którzy nie wierzą, to lepiej, żeby zapomnieli o takich rarytasach jak informatyka na katolickiej uczelni.

Komisja Europejska uznała jednak, że pomysł Rydzyka to zwyczajny przykład dyskryminacji ze względu na religię. Ministerstwo funduszy odpowiada na tę decyzję następująco:
Liczymy na to, że kierownictwo akademii podejdzie do tej sprawy w sposób rozsądny. Jeśli tego nie zrobi, to z naszej strony będą podjęte konkretne kroki prawne w postaci egzekucji komorniczej.
powiedziała - Monika Sikora z Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej.
Rydzyk uważa, że może robić co chce na prywatnej uczelni?
Ksiądz Rydzyk na antenie telewizji TV Trwam niedawno postanowił się uzewnętrznić i wylać wszystkie swoje żale w związku z zarzutami o dyskryminację na jego uczelni:
Uczelnia jest prywatna. To my stawiamy warunki i jednym z takich warunków jest opinia proboszcza.

Wyjaśnił też, dlaczego ten warunek jest konieczny:
Bo uczelnia jest katolicka, a wiemy, jakie jest nastawienie do Kościoła, do Polaków, do Polski, do katolików, do tego, co patriotyczne. Nie mówimy, że nie przyjmujemy niewierzących, ale chcę mieć opinię, żeby nie wszedł jakiś szkodnik. Są różni szkodnicy i mogą nam narozrabiać.
Przypomnijmy, że w 2020 roku uczelnia Rydzyka została sądownie zmuszona do zapłacenia 5 tysięcy złotych niewierzącemu ex- studentowi za dyskryminację wyznaniową.
Jak widać, niestraszne im kary tam w Toruniu!
Dajcie znać, co o tym sądzicie?