Śmierć na hiszpańskim boisku. 30-letni Jesús de Miguel osierocił roczną córkę

Śmierć na hiszpańskim boisku. 30-letni Jesús de Miguel osierocił roczną córkę

Śmierć na hiszpańskim boisku. 30-letni Jesús de Miguel osierocił roczną córkę

Fot. facebook.com/fabrizioromanoherewego/canva.com

Jesús de Miguel, 30-letni napastnik CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w szpitalu. Do tragedii doszło po wypadku podczas ligowego meczu z FC Andorra. W doliczonym czasie gry rywal trafił zawodnika kolanem w klatkę piersiową i twarz. Na murawie doszło do zatrzymania krążenia. Lekarze walczyli o jego życie, lecz obrażenia okazały się śmiertelne.

Reklama
W skrócie
  • Do zderzenia z bramkarzem Jesusem Owono doszło w 97. minucie poniedziałkowego meczu Segunda División. Jesús de Miguel zmarł we wtorek o godzinie 8:00 rano.
  • Napastnik zmarł po gwałtownym pogorszeniu stanu neurologicznego
  • Wydział zabójstw hiszpańskiej policji narodowej oraz sędzia śledczy wszczęli dochodzenie w sprawie ewentualnego nieumyślnego spowodowania śmierci.
  • Hiszpański piłkarz osierocił malutką córkę Carlę, która przyszła na świat w czerwcu 2025 roku

Przebieg tragedii na stadionie Heliodoro Rodríguez López

30-latek rozgrywał poniedziałkowe spotkanie w barwach CD Tenerife, mierząc się przed własną publicznością z FC Andorra. Na tablicy wyników widniał remis 2:2, gdy sędzia doliczył dodatkowy czas gry. Była około 97. minuta, a gospodarze ruszyli z groźnym kontratakiem. Bramkarz gości Jesus Owono zdecydował się na desperackie wyjście daleko poza pole karne, przecinając tor biegu napastnika tuż za linią środkową boiska.

Wyskakujący w powietrze golkiper uniósł wysoko nogę i z potężnym impetem uderzył go w korpus i twarz. Napastnik padł bezwładnie na murawę i natychmiast stracił przytomność. Na stadionie zapadła przerażająca cisza, a koledzy z drużyny rozpaczliwie wzywali pomoc medyczną.

Reklama

Służby medyczne prowadziły dramatyczną akcję ratunkową bezpośrednio na płycie stadionu przez ponad pięć minut. U poszkodowanego gracza doszło do nagłego zatrzymania krążenia, a reanimację kontynuowano również podczas transportu karetką do szpitala. Arbiter Manuel Pérez zdecydował o natychmiastowym przerwaniu spotkania, którego już nie wznowiono. Jeszcze w nocy pojawiły się pierwsze doniesienia, że Jesús de Miguel walczył o życie na oddziale intensywnej terapii w stanie niezwykle ciężkim. Niestety, we wtorek rano stan neurologiczny napastnika gwałtownie się załamał. Lekarze musieli przekazać najgorszą możliwą wiadomość.

Facebook
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu Facebook (Meta), który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post w serwisie Facebook

Hiszpański futbol w żałobie i śledztwo policji

Wiadomość o śmierci 30-letniego napastnika wywołała ogromne poruszenie na całym Półwyspie Iberyjskim. Królewska Hiszpańska Federacja Piłkarska (RFEF) natychmiast zareagowała na doniesienia ze szpitala i odwołała wszystkie zaplanowane na wtorek mecze pierwszej rundy Pucharu Króla oraz trzeciej rundy Pucharu Królowej. Władze związku wydały oficjalny komunikat, łącząc się w cierpieniu z bliskimi zmarłego gracza.

Reklama

Przesyłamy nasze najszczersze kondolencje rodzinie, przyjaciołom i bliskim, a także CD Tenerife i całej społeczności kibiców, którym towarzyszymy w tych chwilach głębokiego bólu – napisała Królewska Hiszpańska Federacja Piłkarska (RFEF).

Do tragedii odniósł się również wstrząśnięty Gerard Piqué, właściciel rywalizującego w poniedziałek klubu FC Andorra, który w krótkich słowach pożegnał piłkarza w mediach społecznościowych.

Reklama

Jest mi bardzo przykro. Spoczywaj w pokoju, Jesús – przekazał Gerard Piqué.

Równolegle do żałoby ruszyły procedury prawne. Sprawą wypadku natychmiast zajął się wydział zabójstw hiszpańskiej policji narodowej (Policía Nacional) na Teneryfie. Funkcjonariusze badają zdarzenie pod kątem ewentualnego nieumyślnego spowodowania śmierci. Zabezpieczyli wielokamerowe nagrania z transmisji telewizyjnej oraz protokół pomeczowy sędziego, analizując siłę i dynamikę wejścia bramkarza.

Reklama

czarno-białe zdjęcie piłkarza Jesúsa de Miguel na boisku Fot.facebook.com/fabrizioromanoherewego

Reklama

Jesús de Miguel osierocił córkę. Poruszające pożegnanie

Poza murawą wiódł spokojne życie u boku partnerki Maríi, która wiernie wspierała go przez całą sportową karierę. Największe szczęście spotkało parę zaledwie kilkanaście miesięcy wcześniej – 30 czerwca 2025 roku na świat przyszła ich ukochana córeczka Carla. Bliscy zawodnika nie ukrywali, że rola ojca była dla niego największym życiowym spełnieniem.

Tragiczny poranek odebrał rocznej dziewczynce tatę, a pogrążony w rozpaczy klub CD Tenerife pożegnał swojego napastnika w poruszającym oświadczeniu.

Z ogromnym bólem, z gardłami ściśniętymi żalem i niedowierzaniem, klub CD Tenerife przekazuje tragiczną wiadomość. We wtorek, 3 listopada 2026 roku, o godzinie 8:00 rano odszedł Jesus de Miguel Alameda. Nie ma słów pocieszenia; nie istnieje nic, co mogłoby choć trochę złagodzić ten przytłaczający smutek. Łączymy się w bólu z jego zdruzgotaną rodziną, bliskimi oraz całą społecznością CD Tenerife, która dziś opłakuje to tragiczne wydarzenie. Rodzina Jesusa de Miguela pragnie podziękować za wszystkie wyrazy wsparcia, jednocześnie z głębi serca prosząc o uszanowanie prywatności w tych niezwykle trudnych chwilach – opublikował klub CD Tenerife na oficjalnym profilu na portalu X.

Źródło: AKPA
Reklama
Reklama