Sondaż Pollster dla "Super Expressu": KO 34,2 proc., PiS 29,88 proc. na początku 2026 roku

Sondaż Pollster dla "Super Expressu": KO 34,2 proc., PiS 29,88 proc. na początku 2026 roku

Sondaż Pollster dla "Super Expressu": KO 34,2 proc., PiS 29,88 proc. na początku 2026 roku

x.com; Wiki Commons

To polityczne trzęsienie ziemi. Styczeń 2026 roku przynosi wyniki, które burzą obecny układ sił w rządzie. Podczas gdy politycy wymieniali noworoczne życzenia, twarde dane z sondażu Pollster sprowadziły ich na ziemię. Trzecia Droga w praktyce przestaje istnieć, a do Sejmu z hukiem wchodzi nowa, radykalna siła.

Reklama

Dominacja gigantów i zadyszka przy Nowogrodzkiej

Gdyby wybory parlamentarne w Polsce odbyły się na początku roku, zwycięzca w polskiej polityce byłby jeden. Pierwszy sondaż partyjny 2026, zrealizowany przez Instytut Badań Pollster na zlecenie Super Expressu, nie pozostawia złudzeń. Koalicja Obywatelska otwiera zestawienie z poparciem na poziomie 34,2 proc. Nie jest to już tylko prowadzenie w rankingu — Koalicja Obywatelska ucieka rywalom, budując bezpieczny dystans, który staje się dla opozycji murem nie do przebicia.

Na drugim biegunie politycznej wojny znajduje się Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 29,88 proc. Choć to wciąż potężny elektorat, przy Nowogrodzkiej muszą zapalić się czerwone lampki. Jeszcze w grudniu partia Jarosława Kaczyńskiego mogła liczyć na 30,94 proc., co oznacza, że w ciągu zaledwie miesiąca poparcie stopniało o ponad jeden punkt procentowy. Patrząc na te wyniki sondażu, widać wyraźnie, że lider ucieka, a goniący traci siły w kluczowym momencie.

Reklama

Sytuację trafnie diagnozuje ekspert Super Expressu, prof. Rafał Chwedoruk:

Wszystko to, co widzieliśmy od wyborów prezydenckich do końca roku, potwierdza się: wyraźna przewaga KO nad PiS, Konfederacja broniąca swojego stanu posiadania oraz Lewica pewna wejścia do Sejmu, choć niekoniecznie zdolna do współrządzenia.

Jarosław Kaczyński w czapce, Donald Tusk zbliżenie ndrzej Iwanczuk/REPORTER/ East News; Adam Burakowski/East News

Reklama

Nekrolog polityczny Szymona Hołowni i PSL. "Koniec koalicji 15 października"

Jednak prawdziwy dramat rozgrywa się tuż pod progiem wyborczym. To, co dzieje się z ugrupowaniami tworzącymi niegdyś Trzecią Drogę, przypomina polityczną agonię. Polska 2050 Szymona Hołowni notuje katastrofalny wynik 3,31 proc., co oznacza, że ugrupowanie Marszałka Sejmu wylatuje z wielkiej polityki. Jeszcze bardziej upokarzający jest rezultat ludowców. Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL) szoruje po dnie z poparciem rzędu 1,11 proc.! To wynik na granicy błędu statystycznego, który upokarza partię z takimi tradycjami i spycha ją w polityczny niebyt.

Reklama

To absolutna klęska formacji Władysława Kosiniaka-Kamysza i Szymona Hołowni. Obaj liderzy znaleźli się de facto poza burtą, co oznacza, że tzw. koalicja 15 października w dotychczasowym kształcie przestaje istnieć. Jak zauważa dla Super Expressu prof. Rafał Chwedoruk, problem leży w samej strukturze tych partii.

Reklama

Polska 2050 nie wpisują się w żaden sposób w główne strukturalne konflikty w polskim społeczeństwie. Polska 2050 w różnym stopniu, jest po prostu bytem symetrycznym do PO w wymiarze programowym, a nie mogą istnieć w systemie partyjnym. Dwie w zasadzie takie same partie obok siebie. Do tego dochodzi kryzys przywództwa, no i sytuacja podobna jak przy każdej partii kształtowanej wokół osoby popularnego lidera, często z poza świata polityki. Za każdym razem kończy się to tak samo. Ta polityka ma swoje ograniczenia. Przede wszystkim są to ograniczenia w czasie.

Ekspert nie ma litości również dla samej koncepcji partii wodzowskich, dodając krótko:

Reklama

Partie oparte na popularności jednego lidera mają ograniczoną żywotność.

Grzegorz Braun ze zwolennikami na korytarzu sądowym x.com/PiotrHeszen

Czarny koń sondażu. Braun podgryza Konfederację

Podczas gdy centrum sceny politycznej umiera, ranking partii politycznych przynosi sensację na prawej flance. Podium zamyka Konfederacja Wolność i Niepodległość z solidnym wynikiem 10,15 proc., co potwierdza jej stabilną pozycję jako trzeciej siły w parlamencie. Ale prawdziwy szok czai się tuż za ich plecami.

Do Sejmu weszłaby bowiem Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, która uzyskała w sondażu aż 7,22 proc. poparcia! To czarny koń tego zestawienia. Grzegorz Braun, startując samodzielnie, nie tylko deklasuje lewicę, ale też skutecznie "podgryza" główny pień formacji Mentzena i Bosaka. Gdyby te dwa środowiska szły ramię w ramię, stanowiłyby potęgę zdolną zagrozić duopolowi PO-PiS. Jednak ich podział tworzy zupełnie nową, nieprzewidywalną dynamikę w Sejmie.

XDonald Tusk @donaldtusk
Z nowym rokiem mocnym krokiem czyli pierwszy sondaż w 2026 r.
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu X, który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post @donaldtusk w serwisie X

Lewica wchodzi, Razem zostaje za drzwiami

W nowym Sejmie znalazłoby się miejsce dla jeszcze jednego gracza. Nowa Lewica może liczyć na 7,37 proc. głosów. To wynik bezpieczny, dający mandaty, ale niekoniecznie silną pozycję negocjacyjną w ewentualnym rządzie z Tuskiem. Wielkim przegranym po lewej stronie jest po raz kolejny Partia Razem. Z wynikiem 4,58 proc. ugrupowanie Adriana Zandberga znów ląduje tuż pod progiem wyborczym. To gorzka pigułka, którą radykałowie z lewicy muszą przełykać regularnie.

Rok 2026 zapowiada się jako czas ostatecznych rozstrzygnięć. Czy Koalicja Obywatelska wchłonie resztki koalicjantów, dobijając PSL? Czy Grzegorz Braun podpali polityczne emocje w nowym Sejmie? Jedno jest pewne — nudno nie będzie.

Źródło: instagram.com/marysiaschreiber
Reklama
Reklama