Czy Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości i jeden z najpotężniejszych polityków poprzedniej władzy, tegoroczne święta Bożego Narodzenia spędzi za kratami? To pytanie rozgrzewa polską politykę do czerwoności. Zegar tyka, a odpowiedź na to pytanie poznamy na kilkadziesiąt godzin przed Wigilią. Prokuratura chce jego aresztowania w związku z gigantyczną aferą Funduszu Sprawiedliwości, a sąd właśnie wyznaczył kluczową datę posiedzenia.
Sąd wyznaczył termin tuż przed Wigilią. Ziobro usłyszy decyzję 22 grudnia
Sprawa nabrała zawrotnego tempa. Jak ustaliła telewizja TVN24, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa wyznaczył termin posiedzenia aresztowego w sprawie Zbigniewa Ziobry na 22 grudnia o godzinie 10:00. Ta data ma ogromne symboliczne znaczenie – decyzja o tym, czy były Prokurator Generalny trafi do aresztu, zapadnie tuż przed rodzinnym czasem świąt.
Wniosek prokuratury jest jednoznaczny. Śledczy domagają się zastosowania wobec polityka Prawa i Sprawiedliwości najsurowszego środka zapobiegawczego – tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Jest to bezpośrednia konsekwencja decyzji Sejmu, który 7 listopada przegłosował uchylenie immunitetu poselskiego Zbigniewa Ziobry, otwierając tym samym drogę do postawienia mu zarzutów i ewentualnego zatrzymania.
Wojciech Olkusnik/East News
26 zarzutów i obawa ucieczki. Prokuratura nie ma wątpliwości
Argumenty śledczych są niezwykle poważne. Prokuratura Krajowa zamierza postawić byłemu ministrowi aż 26 zarzutów karnych. Dotyczą one przede wszystkim nieprawidłowości w wydatkowaniu gigantycznych pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. Zarzuty obejmują m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, która miała doprowadzić do przywłaszczenia co najmniej 150 mln zł, a także zakup systemu inwigilacji Pegasus. Byłemu ministrowi grozi nawet 25 lat więzienia.
Dlaczego prokuratura uważa areszt za konieczny? We wniosku wskazano na "uzasadnioną obawę ucieczki lub ukrycia się" polityka, a także na ryzyko matactwa, czyli bezprawnego utrudniania postępowania. Kluczowym argumentem dla śledczych jest fakt, że Zbigniew Ziobro od października przebywa na Węgrzech, a jego obrońca jedynie lakonicznie zapewnia, że polityk "nie ukrywa się".