Doradca prezydenta Karola Nawrockiego Tomasz Obszański ma długi wobec rolników; według „Gazety Wyborczej” czeka na zapłatę kilkanaście osób

Doradca prezydenta Karola Nawrockiego Tomasz Obszański ma długi wobec rolników; według „Gazety Wyborczej” czeka na zapłatę kilkanaście osób

Doradca prezydenta Karola Nawrockiego Tomasz Obszański ma długi wobec rolników; według „Gazety Wyborczej” czeka na zapłatę kilkanaście osób

facebook.com/NSZZRISOLIDARNOSC

Tomasz Obszański, dumnie pozujący u boku prezydenta Karola Nawrockiego jako jego oficjalny doradca i lider rolniczej „Solidarności”, skrywa mroczną tajemnicę. Podczas gdy on sam przesiadł się do luksusowego land rovera wartego 700 tys. zł, rolnicy z całej Polski od lat bezskutecznie błagają go o zapłatę za dostarczone plony. Ich desperacja sięgnęła zenitu, a symbolem bezradności stała się gnojowica wylana pod jego firmą.

Reklama

Doradca Karola Nawrockiego tonie w długach

Obrazek jak z dwóch różnych światów. Z jednej strony – blichtr Pałacu Prezydenckiego, z drugiej – rozpacz i bezsilność na polskiej wsi. Jak donosi „Gazeta Wyborcza”, Tomasz Obszański, oficjalny doradca prezydenta Karola Nawrockiego, ma na koncie gigantyczne długi wobec rolników, od których jego firma skupowała owoce i warzywa.

Lista wierzycieli jest długa i porażająca. Jeden z producentów od blisko roku czeka na blisko 100 tys. zł za 100 ton warzyw. Dziennikarze dotarli do kilkunastu poszkodowanych, ale ci twierdzą, że jest ich znacznie więcej. Co szokujące, wśród osób domagających się zapłaty jest nawet nowo powołana wiceminister rolnictwa z PO, Małgorzata Gromadzka, która przez trzy lata walczyła o pieniądze za dostawy agrestu.

Reklama

Tymczasem tuż po odebraniu nominacji Tomasz Obszański zaczął być widywany w luksusowym land roverze, którego wartość szacuje się na 700 tys. zł netto. Sam zainteresowany potwierdził, że auto istnieje, ale tłumaczył, że jest w leasingu firmy rodzinnej, z którą rzekomo nie ma już nic wspólnego. Nic dziwnego, że rolnicy, którzy zobaczyli swojego dłużnika w telewizji, nie mogli uwierzyć własnym oczom.

Kiedy zobaczyłem go w telewizji z prezydentem RP, jak odbierał nominację z taką wielką dumą na twarzy, nie uwierzyłem. Zawołałem żonę. Potwierdziła: tak, nie denerwuj się, to jest Obszański.

- cytuje jednego z poszkodowanych "Gazeta Wyborcza".

Reklama

Tomasz Obszański prezydent.pl

Reklama

Rolnicy sięgnęli po broń ostateczną. Pod firmą Tomasza Obszańskiego wylali gnojowicę

Kiedy zawiodły telefony, pozwy i prośby, rolnicy postanowili przemówić językiem, którego nie da się zignorować. Sięgnęli po najbardziej dosadny symbol wiejskiego gniewu.

Reklama

Jak opisuje „Gazeta Wyborcza”, symbolem ich bezradności stały się happeningi, w tym ten najbardziej dosadny – wylanie gnojowicy na podwórku firmy należącej do Tomasza Obszańskiego. To był akt ostatecznej desperacji, krzyk ludzi, którzy poczuli się oszukani i zlekceważeni przez człowieka, który miał reprezentować ich interesy.

Reklama

W oficjalnym oświadczeniu opublikowanym w sieci Tomasz Obszański przedstawia się jako ofiara. Winą za problemy finansowe obarcza gradobicia, suszę, pandemię COVID-19 i wojnę w Ukrainie. Twierdzi, że jego gospodarstwo jest w restrukturyzacji, a on sam robi wszystko, by spłacić wierzycieli. Ujawnienie afery traktuje jako osobisty atak.

FacebookNSZZRISOLIDARNOSC
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu Facebook (Meta), który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post NSZZRISOLIDARNOSC w serwisie Facebook

Źródło: instagram.com/marta_nawrocka_
Reklama
Reklama