Nie żyje Adam Strzembosz. Odszedł gigant prawa

Nie żyje Adam Strzembosz. Odszedł gigant prawa

Nie żyje Adam Strzembosz. Odszedł gigant prawa

Wiki Commons

Smutna wiadomość obiegła całą Polskę. W wieku 95 lat zmarł prof. Adam Strzembosz – prawnik, sędzia, symbol niezależności sądownictwa i moralny kompas polskiej transformacji. Jego odejście to koniec pewnej epoki, ale jego spuściznę zatruły skandaliczne ataki ze strony prezydenta Andrzeja Dudy, który nie wahał się publicznie z niego kpić i go przedrzeźniać.

Reklama

Nie żyje Adam Strzembosz. Odszedł niezłomny symbol praworządności

To koniec pewnej epoki w historii polskiego prawa. Profesor Adam Strzembosz, legenda i niekwestionowany autorytet, zmarł w wieku 95 lat. Tę tragiczną informację przekazał jako pierwszy sędzia Stanisław Zabłocki, były prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego, powołując się na rodzinę zmarłego. Odejście profesora to gigantyczna strata dla Polski – kraju, którego demokratyczne fundamenty pomagał budować.

Kim był Adam Strzembosz? To postać-monument, człowiek, który stał się synonimem niezawisłości sędziowskiej. To on, jako wiceminister sprawiedliwości w historycznym rządzie Tadeusza Mazowieckiego, a następnie jako pierwszy Prezes Sądu Najwyższego w wolnej Polsce (1990-1998), wziął na swoje barki tytaniczne zadanie reformy wymiaru sprawiedliwości po upadku komunizmu. Za swoje zasługi został uhonorowany najwyższym polskim odznaczeniem – Orderem Orła Białego, stając się strażnikiem wartości, których dziś tak bardzo brakuje.

Reklama

Adam Strzembosz, zbliżenie AKPA

"Nic się nie oczyściło". Jak prezydent Duda kpił z legendy polskiego sądownictwa

Mimo gigantycznego autorytetu, w ostatnich latach życia prof. Adam Strzembosz musiał mierzyć się nie tylko z chorobą, ale i z publicznym brakiem szacunku ze strony głowy państwa. Kontrast między jego postacią a postawą Andrzeja Dudy był porażający i dla wielu Polaków po prostu bolesny. Prezydent nie wahał się publicznie atakować i podważać dziedzictwa nestora polskich prawników.

Reklama

Do niewyobrażalnej sceny doszło, gdy Andrzej Duda, chcąc zdyskredytować profesora, publicznie zaczął parodiować jego sposób mówienia. Prezydent, naśladując głos i styl wypowiedzi sędziwego autorytetu, kpił z jego słów o tym, że "wymiar sprawiedliwości i środowisko sędziowskie oczyści się samo". To przedrzeźnianie wywołało szok i powszechne oburzenie, stając się symbolem upadku debaty publicznej.

Reklama

Andrzej Duda wielokrotnie obarczał profesora odpowiedzialnością za rzekomy brak dekomunizacji sądownictwa. Profesor Strzembosz odpierał te zarzuty, tłumacząc, że w tamtym okresie brakowało woli politycznej do masowych czystek. Wskazywał też na hipokryzję obozu władzy, przypominając, że sędzia z czasów PRL, Andrzej Kryże, pełnił funkcję wiceministra sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy.

Reklama

Architekt wolnego sądownictwa

Ataki ze strony prezydenta były tym bardziej bulwersujące, że wymierzone były w architekta polskiej transformacji. To Adam Strzembosz podczas obrad Okrągłego Stołu przewodniczył podzespołowi do spraw prawa i sądów, gdzie kładziono podwaliny pod niezależny wymiar sprawiedliwości. Jego zadaniem było oczyszczenie zgliszcz po systemie komunistycznym i zbudowanie wszystkiego od nowa – zadanie niezwykle trudne, wymagające ogromnej odwagi i determinacji.

Reklama

Niezłomny do końca. Strażnik Konstytucji w walce z rządem PiS

Do samego końca pozostał strażnikiem Konstytucji. Gdy po 2015 roku rządy Zjednoczonej Prawicy rozpoczęły demontaż trójpodziału władzy, profesor Strzembosz mimo zaawansowanego wieku znów stanął na pierwszej linii frontu. Nie bał się ostro krytykować reform PiS, nazywając je wprost zagrożeniem dla demokracji.

To szalenie niebezpieczny, właśnie białoruski kierunek i trzeba o tym głośno mówić.

Mówił to, bo czuł się do tego zobowiązany. Jak sam przyznał w jednym z wywiadów: "Reaktywowanie się w wieku 85 lat to duże wyzwanie, wiązało się z bardzo silnym bodźcem. Zostałem wywołany do tablicy. Nieraz mówiłem ostro, bo w tym wieku mówi się już tylko prawdę".

adam-strzembosz ze statuetką scena z: Małgorzata Kidawa-Błońska, Adam Strzembosz, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA

Polska żegna autorytet. „Ogromny smutek i żal”

Wiadomość o śmierci profesora wywołała falę poruszenia i smutku. Jako jeden z pierwszych zareagował sędzia Stanisław Zabłocki, który w krótkich, ale niezwykle emocjonalnych słowach pożegnał swojego mentora i przyjaciela.

Dziś w nocy zmarł Wielki Sędzia, pan profesor Adam Strzembosz. Nie potrafię na razie zebrać myśli. Ogromny smutek i żal.

Wtórował mu minister sprawiedliwości Waldemar Żurek:

To dla mnie bardzo trudna chwila. (...) Człowiek, sędzia, legenda wymiaru sprawiedliwości. Człowiek, który miał swoje poglądy, etyczny moralnie, (...) stał się człowiekiem, który chciał zakopać wszystkie rowy, który budował po 1989 r. niezależny wymiar sprawiedliwości.

XWaldemar Żurek @w_zurek
Nie żyje wielki człowiek - prof. Adam Strzembosz. Prawdziwy obrońca wartości demokratycznych i Konstytucji. Sędzia, wzór dla wielu sędziów i wielu Polaków. Bohater naszych czasów.
Po kliknięciu wczytamy treść z serwisu X, który może zapisywać pliki cookie.
Zobacz post @w_zurek w serwisie X

Wraz z odejściem Adama Strzembosza Polska traci nie tylko wybitnego prawnika i historyczną postać. Tracimy przede wszystkim jeden z ostatnich tak wielkich autorytetów moralnych, człowieka, który był żywym dowodem na to, że służba państwu może być oparta na honorze, odwadze i niezłomności. Pozostaje pytanie, kto teraz będzie strażnikiem wartości, które on uosabiał.

Dominika Clarke pokazała grób utraconego synka. Rodzeństwo Henry'ego Jamesa ma dziś 2 lata. Ależ byli maleńcy
Źródło: instagram.com/rodzinaclarke
Reklama
Reklama