Wstrząsające sceny w stolicy Belgii. Samochód należący do europosła Prawa i Sprawiedliwości, Waldemara Budy, został ostrzelany. Ktoś oddał w jego stronę aż 9 precyzyjnych strzałów, a sam polityk nie gryzie się w język i wprost pisze o "p1*przonej brukselskiej dz1czy".
9 strzałów w sercu Europy. Samochód europosła PiS celem ataku
Do mrożącego krew w żyłach incydentu doszło w Brukseli. Celem ataku stał się samochód Waldemara Budy – byłego ministra rozwoju w rządzie Mateusza Morawieckiego, a dziś europosła Prawa i Sprawiedliwości. Pojazd został ostrzelany z br0ni pneumatycznej, a ślady po kulach pokazują przerażającą precyzję. Sam polityk sugeruje, że nie mógł to być przypadek, a celowy atak.
Na szczęście Waldemar Buda może mówić o ogromnym szczęściu w nieszczęściu. W momencie ataku nie znajdował się w samochodzie, dzięki czemu uniknął potencjalnie tragicznych konsekwencji. Sprawcy oddali "9 precyzyjnych strzałów", co nadaje całej sprawie wyjątkowo złowrogiego charakteru. Bezpieczeństwo polityków w stolicy Unii Europejskiej ponownie staje pod znakiem zapytania.
To, co najbardziej niepokoi, to sugestia, że nie był to przypadek. Polityk PiS podkreśla, że jego pojazd był jedynym, który został uszkodzony na całej ulicy. Ten fakt każe przypuszczać, że atak na europosła mógł być starannie zaplanowany. Sprawą natychmiast zajęły się lokalne służby, a pytanie o motywy sprawców pozostaje na razie bez odpowiedzi.
Buda nie gryzie się w język
Reakcja Waldemara Budy była natychmiastowa i niezwykle ostra. We wpisie w mediach społecznościowych nie przebierał w słowach, dając upust swojej frustracji.
Ostrzelanie całego boku samochodu br0nią pneumatyczną, p13przona brukselska dz1cz!
Chwilę później, w bardziej stonowanym tonie, europoseł PiS doprecyzował szczegóły, które tylko potęgują niepokój. Potwierdził, że sprawą zajmują się służby, ale jednocześnie podkreślił, co jego zdaniem świadczy o zaplanowanej akcji.
9 precyzyjnych strzałów, w momencie ataku nie byłem w aucie, jedyne ostrzelane auto to moje, wygląda na zaplanowane działania, służby belgijskie działają. Dziękuję za słowa wsparcia
Kim jest Waldemar Buda? Były minister znany z ciętego języka
Waldemar Buda nie jest anonimową postacią w polskiej polityce. Prawnik z wykształcenia, błyskawicznie wspiął się po szczeblach kariery w Prawie i Sprawiedliwości. Po uzyskaniu mandatu posła w 2015 roku, szybko stał się jednym z ważniejszych graczy w rządzie Zjednoczonej Prawicy, pełniąc funkcję sekretarza stanu w kilku ministerstwach.
Jego kariera nabrała rozpędu w latach 2022–2023, gdy objął stanowisko ministra rozwoju i technologii w rządzie Mateusza Morawieckiego. Jako minister był jedną z głównych twarzy rządu, często broniącą jego decyzji w mediach. Dał się poznać jako polityk o bezpośrednim, a czasem konfrontacyjnym stylu bycia, co przysporzyło mu zarówno zwolenników, jak i zagorzałych przeciwników.
Zaplanowane działanie czy akt wandalizmu? Służby badają sprawę
Najważniejsze pytanie, które teraz zadają sobie wszyscy, brzmi: czy był to celowy atak na europosła z Polski, czy też brutalny, ale przypadkowy akt chuligaństwa? Precyzja strzałów i fakt, że tylko samochód Waldemara Budy stał się celem, mocno sugerują pierwszą opcję. Czy ktoś chciał w ten sposób zastraszyć polityka Prawa i Sprawiedliwości?
Na razie jest więcej pytań niż odpowiedzi. Sprawą ostrzelanego samochodu zajmują się już służby belgijskie, które będą próbowały ustalić tożsamość i motywy sprawców. Jedno jest pewne: ten incydent to znacznie więcej niż zwykły wandalizm. To niebezpieczny sygnał, że polityczna agresja w Europie może przybierać coraz bardziej realne i brutalne formy.