Karol Nawrocki po zaprzysiężeniu przyjął w Belwederze bokserów: Krystiana Każyszkę i Kacpra Meynę

Karol Nawrocki po zaprzysiężeniu przyjął w Belwederze bokserów: Krystiana Każyszkę i Kacpra Meynę

Karol Nawrocki po zaprzysiężeniu przyjął w Belwederze bokserów: Krystiana Każyszkę i Kacpra Meynę

instagram.com; Wiki Commons

Oficjalne uroczystości, uściski dłoni z politykami i przysięga przed Zgromadzeniem Narodowym to tylko fasada. Prawdziwe świętowanie prezydentury Karola Nawrockiego zaczęło się, gdy zgasły światła kamer i zamknięto bramy Belwederu. Zamiast oficjeli i dyplomatów na salonach pojawili się jednak ludzie z zupełnie innego świata. Było ostro, po męsku i w klimatach, które nowy prezydent Polski kocha najbardziej.

Reklama

Po dniu w blasku fleszy zniknął za murami Belwederu. To tam zaczęła się prawdziwa feta

Środa, 6 sierpnia 2025 roku, była dniem jak z podręcznika historii. Karol Nawrocki złożył przysięgę, przejął obowiązki od ustępującego prezydenta Andrzeja Dudy i oficjalnie wprowadził się z rodziną do swojej nowej rezydencji – Belwederu. Mało kto jednak wiedział, co działo się kilka godzin później za jego murami. Gdy większość Polski oglądała w telewizji powtórki z oficjalnych ceremonii, w prezydenckich komnatach trwała już tajna impreza w zupełnie innym stylu. Sztywne garnitury i dyplomatyczne uśmiechy zastąpiła atmosfera luźnego, przyjacielskiego spotkania w gronie ludzi, którym nowy prezydent ufa bezgranicznie.

Karol Nawrocki z synem Antonim na siłowni instagram.com/nawrockipl

Reklama

Tajemniczy gość i sparingpartnerzy prezydenta: kto bawił się na tajnej imprezie

Lista gości mogła być dla wielu szokiem. Na wieczorne przyjęcie prezydent RP zaprosił bowiem prawdziwą śmietankę polskiego boksu. Wśród nich znaleźli się promotor z Rocky Boxing Promotion, Krystian Każyszka, oraz potężny mistrz Polski wagi ciężkiej, Kacper Meyna. Relacje prezydenta z tym duetem są niezwykle bliskie i trwają już od siedmiu lat. Każyszka nie ukrywa, że ich znajomość zaczęła się od fascynacji Nawrockiego młodym, patriotycznie nastawionym bokserem.

Kacper Meyna na gali zwycięstwie w mojej walce o pas WBC Francophone instagram.com/kacpermeynaofficial

Reklama

Kacper jest pupilem prezydenta. Kilka lat temu do Karola, który był wtedy dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, dotarły informacje, że jest taki ktoś jak Meyna, który boksuje, interesuje się wojskiem, jest wielkim patriotą. Dostałem telefon z zaproszeniem na spotkanie, pojawiłem się na nim z Kacprem i tak zaczęła się nasza wspólna znajomość z Karolem, która trwa do dziś.

Okazuje się, że panowie nie tylko się przyjaźnią, ale i razem wylewali siódme poty na siłowni. Sam Kacper Meyna w rozmowie z "Super Expressem" zdradził, że z prezydentem nie tylko rozmawiał, ale i... mierzył się na siłę.

Reklama

Trenowaliśmy razem, nawet wyciskaliśmy ciężary na klatkę. Kto był lepszy? To niech już Karol powie, on na pewno pamięta (śmiech). Delikatnie też sparowaliśmy, ale to było bardziej w formie zabawy. Karol to w porządku kolega, przyjaciel.

Aura tajemnicy unosi się za to nad obecnością innego gościa. Przed Belwederem widziany był bowiem znany trener boksu, Zbigniew Raubo. Zapytany przez dziennikarzy, co robił w okolicy prezydenckiej rezydencji, rzucił tylko zdawkowe, wymijające zdanie, które tylko podsyca plotki.

Reklama

Przechodziłem tamtędy. Nie wiem, o czym pan mówi.

Karol Nawrocki z gości z boksu na imprezie w Belwederze przy portrecie Nawrockiego instagram.com/krystiankazyszka

Reklama

Prezydent dostał portret i złożył obietnicę. "Tego jeszcze nie było"

Kulminacyjnym punktem wieczoru było wręczenie prezydentowi wyjątkowego prezentu. Krystian Każyszka i Kacper Meyna podarowali Nawrockiemu ogromny prezent dla prezydenta – jego portret namalowany przez cenionego artystę Krzysztofa Paciorka. Jak przyznał promotor, sam fakt zaproszenia na tak prywatną uroczystość był dla niego ogromnym wyróżnieniem.

Cały ten dzień to było dla mnie wielkie przeżycie. Rozpiera mnie duma, że mogłem z bliska towarzyszyć Karolowi w tak ważnym dla niego dniu. A już największym zaszczytem było dla mnie to, że zostałem zaproszony na ten wieczorny event, na którym pojawili się tylko jego najbliżsi przyjaciele i znajomi.

To jednak nie koniec. Podczas spotkania, w bokserskiej, przyjacielskiej atmosferze, prezydent Karol Nawrocki złożył swojemu przyjacielowi obietnicę, która może na zawsze zmienić oblicze polskiego sportu. To deklaracja, której nie odważył się złożyć żaden z jego poprzedników.

Tego jeszcze nie było, by prezydent kraju przyjechał na galę boksu!

Afera z KPO: dywersyfikacja, jacht i klub dla lubiących się zabawić to dopiero początek. Sieć zalały memy
Źródło: instagram.com/michalmarszal
Reklama
Reklama