Wraz z zaprzysiężeniem Karola Nawrockiego 6 sierpnia 2025 roku, rola Agaty Dudy jako pierwszej damy dobiegnie końca. Z tej okazji Kancelaria Prezydenta opublikowała imponujący raport, z którego wynika, że brała ona udział w tysiącach wydarzeń. Tysiące spotkań, a i tak zapamiętamy jej jedno.
Rola Agaty Dudy dobiega końca
Oficjalny raport Kancelarii Prezydenta to festiwal liczb, które mają przyćmić całą resztę. I trzeba przyznać – na papierze wyglądają imponująco. Jak podano, przez 10 lat Agata Kornhauser-Duda wzięła udział w oszałamiającej liczbie 3646 aktywności. W samym Pałacu Prezydenckim zainicjowała lub uczestniczyła w 1026 wydarzeniach.
W ciągu 10 lat działalności w roli pierwszej damy Agata Kornhauser-Duda wzięła udział w 3646 aktywnościach. Inicjowała oraz uczestniczyła w 1026 wydarzeniach w pałacu prezydenckim, w tym: 791 indywidualnie a w 235 wspólnie z prezydentem RP.
Działalność Pierwszej Damy, według oficjalnego przekazu, skupiała się na edukacji, pomocy charytatywnej i wsparciu grup społecznych. Szczególne miejsce w jej aktywności zajmowały Koła Gospodyń Wiejskich, dla których zainicjowała specjalny konkurs. Regularnie spotykała się też z Powstańcami Warszawskimi, kombatantami oraz wspierała Polonię amerykańską.
Pod względem długości "służby" i deklarowanej aktywności Agata Duda dorównała najpopularniejszej dotąd prezydentowej, Jolancie Kwaśniewskiej, która również przez 10 lat kreowała wizerunek zaangażowanej pierwszej damy. Obie pełniły tę funkcję najdłużej w historii III RP.

Polacy zapamiętali milczenie Agaty Dudy
Jednak oficjalne statystyki to jedno, a pamięć społeczna to drugie. Mimo tysięcy spotkań i setek uściśniętych dłoni, do Agaty Kornhauser-Dudy na stałe przylgnął przydomek "milczącej pierwszej damy".
Wizerunek ten utrwalił się zwłaszcza w kluczowych dla kraju momentach, gdy przez Polskę przetaczały się masowe protesty w obronie praw kobiet. Brak publicznego stanowiska w sprawach budzących ogromne emocje społeczne stał się jej znakiem rozpoznawczym.

Agata Duda zostawiła po sobie zagadkę, której nikt się nie spodziewał
Po 10 latach pierwszej damy w Pałacu Prezydenckim pozostają więc dwa, skrajnie różne obrazy. Z jednej strony mamy oficjalny portret pracowitej i zaangażowanej społeczniczki, która odbyła tysiące spotkań, wspierała potrzebujących i promowała polską kulturę. To obraz pierwszej damy, która, jak podkreśla Kancelaria Prezydenta, "stworzyła przestrzeń służącą wymianie myśli, opowieści i historii".
Z drugiej strony jest wizerunek "milczącej pierwszej damy", nieobecnej w najważniejszych momentach prezydentury swojego męża. To postać, której głosu domagała się część społeczeństwa, ale nigdy go nie usłyszała. Tego nikt się nie spodziewał, gdy 6 sierpnia 2015 roku Andrzej Duda został prezydentem Polski.