Wydawało się, że nikt nie może zarabiać więcej niż prezydent Polski. A jednak! Kinga Duda, dzięki błyskotliwej karierze prawniczej, może liczyć na pensję, o której jej ojciec, Andrzej Duda, mógłby pomarzyć. Jej zarobki przyprawiają o zawrót głowy. Finanse w rodzinie prezydenckiej budzą ogromne emocje, a nowo poślubiony mąż Kingi, choć sam jest człowiekiem sukcesu, musi zmierzyć się z faktem, że to żona może przynosić do domu większe pieniądze.
Kariera Kingi Dudy wystrzeliła jak z procy. Została starszym prawnikiem
Kinga Duda to absolwentka prawa na UJ i studiów w Waszyngtonie. Doświadczenie szlifowała w czołowych kancelariach w Polsce i Londynie, a w kwietniu 2024 roku zdała egzamin adwokacki. To otworzyło jej drzwi do wielkiej kariery i jeszcze większych pieniędzy – dziś pracuje jako senior associate w prestiżowej kancelarii Rymarz Zdort Maruta. To się nazywa imponujące tempo!
AKPA
Kinga Duda zarabia więcej niż prezydent: te kwoty robią wrażenie
Awans na stanowisko starszego prawnika to prawdziwy finansowy skok. Jak donoszą media, pensja Kingi Dudy może wynosić od 15 000 do nawet 35 000 zł netto miesięcznie. Jakby tego było mało, Super Biznes ujawnił stawkę godzinową córki prezydenta.
Awans w kancelarii prawnej to kolejny krok w karierze zawodowej córki prezydenta. Jak dowiedział się Super Biznes, senior associate w tej kancelarii [red. renomowanej kancelarii Rymarz Zdort Maruta] może liczyć na stawkę godzinową w wysokości 290 euro. Oczywiście prawnik pracuje więcej niż regulaminowe 8 godzin dziennie
Dla porównania, jej ojciec, prezydent Andrzej Duda, zarabia około 21 000 zł netto. Prosty rachunek pokazuje, że córka może z łatwością przebić pensję głowy państwa. Aż trudno w to uwierzyć!
A co na to mąż Kingi Dudy? On też nie może narzekać
Przy takich zarobkach Kinga Duda z pewnością nie będzie na utrzymaniu męża. Kim jest mężczyzna, który 5 lipca w Pałacu Prezydenckim powiedział jej "tak"? Jej wybranek to Mateusz, doktor prawa po prestiżowym uniwersytecie w Cambridge. Sam również robi karierę w branży prawniczej, wykładając na jednej z polskich uczelni. Tworzą więc prawdziwą "power couple", w której walka o to, kto zarabia więcej, może być nową domową tradycją. Zdecydowanie w tym małżeństwie nikt nie będzie narzekał na finanse.
Jedno jest pewne: w rodzinie Dudów finansowo rządzi młode pokolenie. Prezydent może być dumny, choć jego portfel z pewnością patrzy na konto córki z lekką zazdrością.