Mateusz Morawiecki może mieć uchylony immunitet, ponieważ wpłynął o to wniosek do marszałka Sejmu. Głosowanie w tej sprawie odbędzie się w dniach 22-24 stycznia i przesądzi, czy były premier będzie mógł odpowiedzieć za przekroczenie swojej władzy i prawa w sprawie wyborów kopertowych z 2020 roku. Sam zainteresowany stwierdził, że chętnie zrzeknie się immunitetu, bo twierdzi, że jest niewinny i prawda obroni się sama.
Koniec swawoli Mateusza Morawieckiego. Za kopertowy konkurs może stracić plakietkę nietykalności
Prokurator generalny Adam Bodnar skierował do marszałka Sejmu, Szymona Hołowni, wniosek o uchylenie immunitetu Mateuszowi Morawieckiemu. Chodzi o to, aby odebrać mu ochronę przed skierowaniem przeciwko niemu zarzutów m.in. w sprawie wyborów kopertowych, które się nie odbyły, a które pochłonęły mnóstwo pieniędzy.
Pierwsze prace w celu odebrania mu plakietki nietykalności zostaną podjęte w poniedziałek. Mimo to najprawdopodobniej posłowie przegłosują tę kwestię dopiero pod koniec stycznia. Opowiedział o tym Szymon Hołownia w wypowiedzi do mediów:
Mam nadzieję, że w poniedziałek będę w stanie skierować ten wniosek do komisji regulaminowej, immunitetowej i spraw poselskich, choć też wydaje mi się, mało prawdopodobne, bo tam jest cała kolejka wniosków czekających na rozpatrzenia, żeby ten wniosek mógł być do procedowania i rozpatrzenia już na tym posiedzeniu Sejmu.

Nawet jeśli trzeba będzie poczekać, raczej służby będą cierpliwe, wszak ta sprawa ciągnie się już od 2022 roku. Anna Adamiak jest rzeczniczką prasową prokuratora generalnego. Podczas ostatniej konferencji prasowej powiedziała, że najprawdopodobniej Mateusz Morawiecki przekroczył prawo i popełnił przestępstwo urzędnicze:
W świetle ich oceny materiału dowodowego pan poseł Mateusz Morawiecki mógł popełnić przestępstwo urzędnicze, polegające na przekroczeniu uprawnień, bowiem jako prezes Rady Ministrów, będąc zobowiązany do działania w granicach prawa, prawo to naruszył.
Oprócz tego wybory kopertowe odcisnęły się na Morawieckim, gdyż ten nie odwołał decyzji, aby przygotowywać karty wyborcze, mimo że wiedział, że te wybory się nie odbędą:
Prokuratorzy dopatrzyli się też niedopełnienia obowiązków, gdy miał już wiedzę, że wybory prezydenckie w dniu 10 maja nie odbędą się, nie odwołał decyzji polecającej Poczcie Polskiej i Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych wstrzymanie działań, które generowały koszty.
Działania prokuratury mają być poparte wieloma dowodami, które zostały już zgromadzone. Do sprawy odniósł się także Jan Grabiec z Kancelarii Premiera. 52-latek wprost powiedział, co sądzi o przeszłych działaniach Mateusza Morawieckiego:
Pierwszy raz w historii Polski, na skutek manipulacji władzy, wybory po prostu nie odbyły się w ustawowym terminie. Skompromitowali Polskę i zmarnowali miliony. Teraz poniosą za to odpowiedzialność.
Sam zainteresowany poczuł się wywołany do odpowiedzi i także powiedział kilka słów na temat swojej sytuacji.

Mateusz Morawiecki o uchyleniu immunitetu
Mateusz Morawiecki nie widzi powodów do wyciągnięcia konsekwencji z jego działań, bo jak twierdzi, działał zgodnie z prawem. Właśnie dlatego powiedział, że chętnie sam zrzeknie się immunitetu, gdyż jest pewien, że prawda obroni się sama. Jak można było usłyszeć na antenie TV Republika:
Nie chcę się kryć za żadnym immunitetem. Jestem przekonany o tym, że prawda się obroni, po prostu wykonywałem wtedy konstytucję.
W dalszej części swojej wypowiedzi polityk stwierdził, że jeśli nie zrobiłby tego, to obecny premier Donald Tusk i prokurator generalny Adam Bodnar sami zażądaliby zniesienia immunitetu.
Jeśli procedury dobiegną końca, Mateusz Morawiecki będzie pierwszym byłym już premierem, któremu uchylono immunitet.