Od tego stroju można dostać oczopląsu. Agata tym razem się nie popisała, prawie jak Czerwony Kapturek

Od tego stroju można dostać oczopląsu. Agata tym razem się nie popisała, prawie jak Czerwony Kapturek

Od tego stroju można dostać oczopląsu. Agata tym razem się nie popisała, prawie jak Czerwony Kapturek

KPRP/Grzegorz Jakubowski

Agata Duda wybrała się do Ambasady Rzeczpospolitej Polskiej w Kiszyniowie. A to wszystko w ramach akcji Pomoc Polakom na Wschodzie. Na tę okazję wskoczyła w nieoczywistą stylizację, która zdecydowanie nie wyszła jej na dobre. 

Reklama

Agata Duda w Mołdawii

Agata Kornhauser-Duda wybrała się do Mołdawii, aby okazać wsparcie dla akcji Pomoc Polakom na Wschodzie. Był to czas na to, aby spotkać się z przedstawicielami polskich organizacji. Oczywiście nie mogło także zabraknąć części artystycznej, a pierwsza dama RP nie ukrywała, że była pod wrażeniem talentu młodych ludzi.

Był to standardowo czas na podziękowania, przede wszystkim za pomoc osobom potrzebującym na wschodzie, ale też za kultywowanie polskich tradycji poza granicami naszego kraju.

Reklama

Agata Duda w czerwonej spódnicy KPRP/Grzegorz Jakubowski

Ta stylizacja nie była udana

W Mołdawii Agata Duda niestety nie zadała szyku. Pierwsza dama RP wskoczyła bowiem w komplet, który znacznie bardziej pasowałby starszej od niej kobiecie. Wybrała garsonkę składającą się z czerwonej spódnicy sięgającej za kolano, a także z marynarki, która zdecydowanie rzucała się w oczy. Można wprost było od niej dostać oczopląsu. Miała też czerwone guziki, które przyciągały uwagę. Dodatkowo uzupełnieniem stylizacji były szpilki w szpic na wysokim obcasie. Standardowo żona Andrzeja Dudy postawiła na mocno wystylizowaną fryzurę, którą wiele osób porównuje do hełmu. Niestety, zabrakło jej luzu.

Reklama

Źródło: KPRP/Grzegorz Jakubowski
Reklama
Reklama