Kiedy myślimy o polskich singlach, do głowy przychodzi kilka twarzy — ale żadna nie jest tak rozpoznawalna jak twarz Jarosława Kaczyńskiego. Trudno o bardziej legendarną postać na rynku polskiego „singielstwa” niż lidera PiS-u. Mimo że młodsze pokolenia stawiają na Tindera, Kaczyński od lat zdaje się być odporny na wszelkie nowinki technologiczne czy społeczne i konsekwentnie pozostaje sam.
Świętujemy Dzień Singla
Dziś Dzień Singla, czyli idealna okazja, by spojrzeć na życie w pojedynkę z uśmiechem. To święto dla tych, którzy zamiast spędzać czas na randkach z Tindera, wolą spokój, Netflixa, pizzę i wolną poduszkę. Singielstwo, szanowni Państwo, to nie klątwa — to styl życia.
Podczas gdy pary spędzają walentynki na przeciągłych spojrzeniach i kolacjach przy świecach, single mają Dzień Singla. Można więc świętować z czymś, co nigdy Cię nie zawiedzie — z ulubioną pizzą, serialem i własnym towarzystwem.
Jarosław Kaczyński legendarnym singlem Polski
W kraju, gdzie wszyscy martwią się o demografię, Jarosław Kaczyński jest przykładem na to, że człowiek naprawdę nie musi iść z prądem. Podczas gdy inne osobistości publiczne chętnie eksponują rodziny, pokazują dzieci, wnuki, a niektórzy nawet psy, prezes PiS, jak na prawdziwego „żelaznego singla” przystało, pozostaje dumnie sam. Co więcej, zamiast psa — posiada kota. Stereotypowa samotna kobieta i jej kot — oj nie. Kaczyński odwrócił ten stereotyp do góry nogami i udowodnił, że koty nie są wyłącznie atrybutem samotnych pań.
demotywatory.pl
Polacy uwielbiają plotki o życiu osobistym, ale Kaczyński, jakby z premedytacją, nie dostarcza mediom żadnego materiału na temat potencjalnych wybranek serca. Skryty, tajemniczy i stanowczy, niczym literacki bohater, który woli rozmawiać o Polsce niż o sobie. Bo przecież Jarosław żyje wielką ideą, a nie małymi, przyziemnymi sprawami, jak miłość czy randki.
Zamiast randek w kawiarni, Jarosław Kaczyński spotyka się ze swoimi wyborcami na wiecach, a zamiast romantycznych kolacji, serwuje „suwerenowi” kolejne obietnice. Każda nowa kampania to jakby jego sposób na „utrzymanie płomienia” między nim a narodem.
Ale być może to właśnie dlatego Jarosław Kaczyński zasłużył na miano najsłynniejszego polskiego singla. Jako polityczny kawaler bez kompleksów, z własną wizją świata, gdzie najbliższe mu są: Ojczyzna, Partia i Kot, Kaczyński stał się jakimś surrealistycznym symbolem współczesnej samotności w wersji patriotycznej. Dla wielu pozostanie żywym dowodem na to, że „szczęśliwy singiel” to nie mit, lecz wypracowana sztuka, albo misja, do której po prostu nie potrzebujesz drugiej osoby. I tak oto mamy singla jedynego w swoim rodzaju, który wybrał bycie „w związku” z Polską.