Najnowszy sondaż polityczny nie napawa optymizmem polityków Trzeciej Drogi oraz sympatyków tej partii. Z analiz jasno wynika, że Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz wyraźnie mają olbrzymi kłopot. Rok po wyborach koalicja Trzeciej Drogi straciła połowę poparcia.
Spadek poparcia Trzeciej Drogi
Trzecia Droga w ubiegłym roku osiągnęła wyjątkowy sukces. Koalicja w wyborach 2023 roku przekroczyła aż kilkanaście procent poparcia. Teraz o takim wyniku może tylko pomarzyć. Z najnowszego sondażu pracowni Opinia24 dla tvn24.pl wynika, że gdyby wybory odbyły się w niedzielę, wynik wyborów kształtowałby się następująco:
- Koalicja Obywatelska 33,3 proc. głosów. Wzrost o 2 pkt proc.
- Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 32,4. Wzrost o 1,6 pkt proc.
- Konfederacja Wolność i Niepodległość 12,2 proc. Bardzo minimalny spadek względem poprzedniego badania.
- Lewica 8,8 proc. poparcia (spadek o 0,3 pkt. proc. w stosunku do ubiegłego miesiąca).
- Trzecia Droga - 7,9 proc. Spadek o 2,6 pkt proc.
Z badania jasno więc wynika, że gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, to Trzecia Droga nie przekroczyłaby progu wyborczego, co jest poważnym sygnałem alarmowym dla całej koalicji rządzącej, a to oznacza, że Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz mają kłopoty.
Fot. Piotr Molecki/East News
Trzecia Droga może się rozpaść
Z informacji, do których dotarł "Fakt" wynika, że Szymon Hołownia jest zadowolony z projektu Trzeciej Drogi, ale politycy koalicji w rozmowach mówią o czymś innym.
A jednak jeden z polityków Trzeciej Drogi Jarosław Rzepa w rozmowie z Polską Agencją Prasową ocenił, że koalicja się rozpadnie.
Myślę, że po wyborach prezydenckich będziemy musieli oswajać się z myślą, że jednak dalej idziemy sami, że już nie będzie Polski 2050, tylko Polska 2027. Obawiam się, że to będzie projekt, który się już wtedy skończy.
Memy o Kosiniaku-Kamyszu.