Kancelaria Prezydenta chciałaby w przyszłym roku wydać iście rekordowe pieniądze dla swoich ludzi. Chodzi oczywiście o wyższe pensje, podróże, nowe etaty i odprawy. Jest już zdecydowany głos z koalicji w tej sprawie.
Kancelaria Andrzeja Dudy chce rekordowej kasy dla swoich ludzi
Kancelaria Andrzeja Dudy planuje w przyszłym roku ogromne wydatki, a to wszystko dlatego, że Duda w 2025 roku zakończy swoją prezydenturę, a wtedy pracę zakończą też jego współpracownicy, więc wszystkim trzeba będzie wypłacić odprawy.
Jak podaje "Rzeczpospolita", projekt ustawy budżetowej trafił we wrześniu do Sejmu i wynika z niego, że Kancelaria Prezydenta planuje wydać w przyszłym roku 312 mln zł, czyli jest to kwota o 38 mln wyższa niż w minionym roku.
Jak ujawnia gazeta, zaplanowano następujące wydatki:
- 3,2 mln zł na wyższe pensje,
- 310 tys. zł na odprawy dla doradców Andrzeja Dudy i 840 tys. zł na utworzenie dziesięciu etatów,
- wydatki na biura i uposażenia byłych głów państwa,
- koszt zakupu odznaczeń państwowych, wyjaśniany wydaniem rekordowej liczby Medali za Długoletnie Pożycie Małżeńskie w ubiegłym roku,
- nieskonkretyzowane inwestycje budowlane.
fot. Jacek Dominski/REPORTER
EAST NEWS
Są już głosy koalicji rządzącej w sprawie
Warto zauważyć, że tak duże wydatki Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy wywoła olbrzymie poruszenie wśród polityków Koalicji Obywatelskiej, którzy wprost nazwali zachowanie prezydenta skandalem.
Głos w sprawie zabrał polityk Koalicji Obywatelskiej Bogusław Wołoszański.
Kancelaria Dudy żąda aż 312 mln zł budżetu na 2025 r. Na co? Na 10 nowych etatów, wyższe pensje i zagraniczne podróże. Po wczorajszym „show” prezydenta, to raczej zasłużył na cięcia, a nie na podwyżki.
Do ruchu Kancelarii Prezydenta odniósł się także Zbigniew Konwiński, także z KO.
Co robi A. Duda w sytuacji, gdy wszyscy zaciskają pasa, bo mamy miliardowe wydatki na odbudowę po powodzi, bezpieczeństwo narodowe czy służbę zdrowia? Domaga się zwiększenia budżetu Kancelarii Prezydenta. O miliony na nowe etaty, przejazdy, pensje. Empatia w akcji.
W mocnych słowach sprawę ocenił również Krzysztof Brejza.
Kancelaria PAD wystąpiła o rekordowy budżet w tym roku, kwota na pensję ma być wyższa o ponad 3 mln zł, a na przejazdy o ponad 1 mln zł. Na ostatnie miesiące PAD chce też dodatkowych 10 etatów. Trudno mi znaleźć inne słowo, niż bezczelność.
Andrzej Duda memicznym prezydentem jest.