Andrzej Duda z okazji rocznicy wyborów parlamentarnych wygłosił przemówienie w Sejmie. Do jego słów szybko odniósł się Donald Tusk, który nie miał litości dla prezydenta. "15 października Polacy powiedzieli jednoznacznie, że mają dość rządów partii, która także pana prezydenta usadowiła w Pałacu Prezydenckim" - stwierdził. Do sieci wyciekło już wideo z jego mocnym wystąpieniem.
Premier Donald Tusk wygłosił przemówienie
Donald Tusk wygłosił przemówienie w Sejmie tuż po prezydencie Andrzeju Dudzie. Premier stwierdził, że poprzez takie, a nie inne głosowanie Polacy uwolnili Polskę od kłamstwa, korupcji i nieudolności.
Trzeba powiedzieć kilka słów prawdy na temat wyborów 15 października. Żadne orędzia nie zmienią tego fundamentalnego faktu: to wyborcy uwolnili Polskę od kłamstwa. Mają rację ci, którzy przywołują w chwilach takich jak ta rocznica te najpiękniejsze chwile z naszej historii, te które były zasługą kilku pokoleń Polaków. Jako człowiek, który miał szczęście być w stoczni w 1980 r., mogę potwierdzić: 15 października rok temu stało się coś równie ważnego, równie świętego. Naród się zjednoczył, powiedział "dość zła", i odsunął złą władzę.
Premier przypomniał również, że "4 czerwca pół miliona ludzi wyszło na ulice Warszawy, by powiedzieć dość skorumpowanej władzy. Kilka tygodni później na ulice Warszawy wyszedł milion ludzi — to było wielkie preludium przed wyborami".
Piotr Molecki/East News
Donald Tusk ostro o Andrzeju Dudzie
Premier Donald Tusk postanowił także odnieść się bezpośrednio do działalności Andrzeja Dudy.
15 października Polacy powiedzieli jednoznacznie, że mają dość rządów partii, która także pana prezydenta usadowiła w Pałacu Prezydenckim.
Po jego słowach posłowie PiS opuścili salę, ale Tusk na tym nie poprzestał.
Polacy chcieli, żebyście odeszli, a więc odejdźcie, i nie przeszkadzajcie.
Wideo z fragmentem wystąpienia Donalda Tuska zostało udostępnione w serwisie YouTube przez Polsat News.
W czasie swojej przemowy postanowił też wprost skrytykować wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy, zwracając uwagę na jego błędy.
Debatowanie nad wystąpieniem prezydenta wydaje się zajęciem dość jałowym. Nie możemy skończyć na jednej zwycięskiej bitwie. Trzeba wygrać wojnę o wolną Polskę, a nie tylko jedną bitwę. Dzisiaj nikt nie ma wątpliwości, że to, co było istotą wyborów 15 października: niepodległość, demokracja i bezpieczeństwo Polski, będzie także istotą waszych wyborów zarówno każdego dnia, jak i za te ponad 200 dni, kiedy będziemy kończyć dzieło naprawy, obrony i odnowy Rzeczpospolitej. Na to liczę.