Andrzej Duda przyjechał na wczorajszy mecz piłki nożnej, podczas którego Polacy zremisowali z Chorwacją 3:3. Nasz prezydent nie pokazał się z najlepszej strony, ponieważ zamiast kibicować naszym, on wolał gapić się w telefon, a w pewnym momencie nawet opuścić trybuny. Oprócz tego najważniejszy człowiek w państwie, zamiast uważnie przyglądać się zmaganiom biało-czerwonych, wolał stroić miny. Internauci podsumowali jego zachowanie memami.
Andrzej Duda przyjechał na mecz Polska-Chorwacja
W miniony wtorek Polska zremisowała w meczu z Chorwacją 3:3. Jest to na tyle dobra wiadomość, że jeszcze kilka dni wcześniej Polska przegrała z Portugalią 1:3. Tak więc mamy tendencję wzrostową.
Mecze reprezentacji Polski w piłce nożnej zawsze przyciągają tłumy kibiców. Nie inaczej było tym razem, kiedy to Stadion Narodowy wypełnił się do ostatniego miejsca. Na to spotkanie przyjechał także, ze swoją świtą, sam prezydent Andrzej Duda, który włożył czarną kurtkę, a na ramionach miał szalik naszej reprezentacji.
Jednak jego zachowanie było dalekie od wzorowego, jakie przystało na polskiego kibica. Nie dopingował, ba, nawet nie oglądał zbyt uważnie, ponieważ kamery przyłapały go na innej rozrywce.

Andrzej Duda zaliczył wpadkę na meczu
Prezydent Polski nie tylko wyszedł w trakcie trwania spotkania, co widać na powyższym zdjęciu, ale też stroił miny. Jeszcze na początku odśpiewał hymn i próbował pokazać, że interesuje go spotkanie, ale później już się nie krępował.
Kamery uchwyciły jak Andrzej Duda, zamiast kibicować naszym, woli przeglądać komórkę w poszukiwaniu lepszej rozrywki. Widać to na zdjęciu u góry po lewej stronie.
Niby nikt nie powinien być tym zaskoczony, ponieważ w kwietniu tego roku, kiedy przebywał w sejmie, robił dokładnie to samo. Zamiast wysłuchać expose Radosława Sikorskiego, który jest szefem Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Andrzej Duda cieszył się ze szklanki wody, stroił miny i znów przeglądał telefon.
Oprócz samego Andrzeja Dudy na meczu pojawili się Radosław Sikorski i Mariusz Gosek, poseł PiS-u. Ten pierwszy obronił honor polityków, ponieważ żwawo kibicował naszym sportowcom.