Nie jest tajemnicą, że Telewizja Republika niemal od początku swojej działalności ma problemy finansowe. Stacja dryfuje w stronę finansowej mielizny, prosząc widzów o datki. Tym razem, zdaniem niektórych, posunęli się za daleko, wykorzystując w tym celu tragedię powodzian.
TV Republika prosi o datki wykorzystując powódź
Telewizja Republika słynie z kreatywnych sposobów na pozyskiwanie środków.Już na początku stycznia Danuta Holecka wystosowała odezwę do narodu, prosząc o datki. "Chyba kasa się nie zgadza" - szydzili wtedy internauci. Nie powinno to nikogo dziwić. Danka przeżywa katusze w nowej robocie. Nie ma wizażystki i osoby od podawania kawy.
Tym razem jednak to nie Danuta Holecka prosiła o wsparcie finansowe. Komunikat wyświetlił się na pasku podczas wydania specjalnego wiadomości, kiedy dziennikarz brawurowo brnął przez zalane tereny w Lądku-Zdroju.
Wbrew pozorom nie była to zwyczajna kronika wydarzeń pogodowych, ale misternie skonstruowana akcja marketingowa. Krytycy uważają, że tym razem skala kreatywności stacji TV Republika przekroczyła granice absurdu i dobrego smaku.

TV Republika zbiera pieniądze pod pretekstem powodzi
Podczas specjalnego wydania wiadomości TV Republika w Lądku-Zdroju na ekranie pojawił się wymowny apel:
Zatrzymaj powódź kłamstw.
Tuż obok znajdował się numer konta bankowego stacji i tekst, który wzbudził mieszane uczucia wśród internautów.
Wesprzyj Telewizję Republika, która pokazuje prawdę o powodzi.
Użytkownicy internetu nie pozostali obojętni, zarzucając TV Republice, że "lansuje zbiórkę na swoją telewizję, wycierając mordę powodzią".

Zdaniem niektórych, zamiast z rozmachem używać sił natury na swoją korzyść, telewizja Tomasza Sakiewicza mogłaby zorganizować zbiórkę na rzecz poszkodowanych powodzian.