Miesięcznice smoleńskie to temat rzeka. Dla jednych są świętą tradycją upamiętniającą narodową tragedię, a dla innych — regularnym absurdem. 10 września 2024 roku po raz kolejny przekroczono jego granice, kiedy na Krakowskim Przedmieściu parasole i pięści poszły w ruch. W centrum zadymy znaleźli się Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz.
Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz na miesięcznicy smoleńskiej
Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz to postaci, których nikomu nie trzeba przedstawiać. Ich zaangażowanie w comiesięczne upamiętnianie ofiar katastrofy smoleńskiej jest według niektórych godne podziwu. Inni z kolei uważają, że cała ta otoczka zamieniła się w coś, co wykracza daleko poza granice powagi.
10 września 2024 roku na Krakowskim Przedmieściu absurd osiągnął nowy poziom, a parasole i pięści poszły w ruch. Wszystko zaczęło się dość niewinnie — uroczystości, przemówienia, złożenie kwiatów.
Jednak napięta atmosfera dawała się we znaki, a zgromadzone grupy kontrmanifestantów nie kryły swojego niezadowolenia. Wydawało się, że to tylko kwestia czasu, zanim coś się wydarzy. Długo nie trzeba było czekać.

Miesięcznica smoleńska — memy
Antoni Macierewicz z bordowym parasolem w ręku nagle znalazł się w centrum zamieszania. Jego groźne miny szybko stały się pożywką dla internautów, którzy w ekspresowym tempie zaczęli tworzyć memy. Powstało nawet emoji przedstawiające charakterystyczny wyraz twarzy Macierewicza.
Jednak prawdziwą wisienką na torcie okazało się zachowanie Jarosława Kaczyńskiego. Na nagraniu, które szybko obiegło media społecznościowe, widać, jak prezes PiS wymachuje pięściami.
Dziennikarz Zbigniew Komosa, niefortunny obiekt tej niespodziewanej furii, opublikował na portalu X (dawniej Twitter) post, w którym przyznał, że Jarosław Kaczyński go kilkukrotnie uderzył:
Dostaję mnóstwo telefonów ws pobicia mnie przez J. Kaczyńskiego. Tak. Potwierdzam. Zostałem przez niego uderzony. Kilkukrotnie.
Mem z twarzą Jarosława Kaczyńskiego ozdobioną charakterystycznym tatuażem Mike'a Tysona — bokserskiej legendy — szybko stał się viralem.